Już 14 sierpnia opolska "Odra" zainauguruje rozgrywki w III lidzie opolsko-śląskiej na własnym stadionie. Pierwszym przeciwnikiem będzie "Victoria" Częstochowa, na której obiekcie odbył się pamiętny finał Puchar Ligi z 1977 roku pomiędzy "Odrą" a "Widzewem" Łódź (zwycięstwo "Odry" 3:1 przyp.red.).
Spotkanie z częstochowskim zespołem rozpocznie się o godz. 19:30, a bilety na to spotkanie - jak i wszystkie pozostałe - kosztować będą 10 złotych.
Spotkanie z „Turem” Turek rozgrywane było przy bardzo niskiej frekwencji. Było to związane nie tylko z dotychczasową – bardzo słabą – grą gospodarzy. Ważnym czynnikiem był również okres w którym rozgrywano zawody (podczas IO w Pekinie).
22 marca 1959 r. zawodników opolskiej „Odry” czekał trudniejszy przeciwnik, niż była nim w inauguracyjnej kolejce noworudzka drużyna.
Idąc z duchem czasu, redakcja serwisu Historia "Odry" Opole od pewnego czasu działa nie tylko na portalu społecznościowym Nasza-klasa, ale również rozpoczęła działalność na Facebook'u - jednym z najbardziej popularnych serwisów społecznościowych. Już teraz możesz dołączyć do grupy naszych fanów i śledzić na bieżąco najnowsze artykuły publikowane w naszym serwisie!
Z goryczą niezasłużonego spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej, przystępowali opolscy piłkarze do wiosennych zmagań na froncie II-ligowym. W międzyczasie (12 listopada 1958 r.) , na plenarnym zebraniu zarządu, dokonano zmiany nazwy drużyny (z „Budowlanych” na OKS „Odra” Opole).
Czy nowa nazwa miała przełożyć się na lepsze wyniki? Okazało się, że tak! Z zespołu praktycznie nikt nie odszedł, co zwiększało szansę na szybki powrót do ekstraklasy.
Gerard Obłonczek był przez wiele lat związany z Opolskim Klubem Sportowym "Odra" nie tylko jak lekarz, ale przede wszystkim jako przyjaciel sportowców. Już w latach pięćdziesiątych opiekował się piłkarzami opolskiej "Odry". Z przerwami trwał z nimi na dobre i na złe, dopóki zdrowie na to pozwalało.
Mamy niezwykłą przyjemność zaprezentować UNIKALNE!!! fotografie międzywojennego Opola. Większość zdjęć przedstawia ul. Krakowską (w latach 30-tych przemianowaną na Hindenburgstrasse). Mimo ogromnego przedziału czasowego, najbardziej znana opolska ulica stosunkowo niewiele się zmieniła.
Przedstawiamy kolejną część wspominkowo-kronikarskiej relacji występów „Odry” Opole w II lidze (wówczas już w tzw. reformowanej I – red.).
Dziś na naszą „tapetę” trafia spotkanie „Odra” Opole - „Podbeskidzie” Bielsko-Biała. W potyczce bez większej historii gospodarze nie popisali się, ulegając bielszczanom (jak najbardziej zasłużenie) 0:2.
Lata 1961-1965 to okres szybkiego rozwoju urbanistycznego miasta. Możemy je umownie nazwać czasem gomułkowskiej stabilizacji (może i siermiężnej... wszakże jednak STABILIZACJI).
Aglomeracja opolska zaczyna grać pierwsze skrzypce w takich dziedzinach, jak: sport (piłka nożna, piłka ręczna) czy kultura (KFPP, Muzeum Łambinowickie). Również politycznie Region zaczyna przejawiać coraz większe aspiracje.
Warto więc zajrzeć do ówczesnej prasy i wczuć się w ówczesne czasy, w których żyli nasi ojcowie.
Zapraszamy do lektury.
Wydarzenia, które miały miejsce 26 października 1958 r. oburzyły całe środowisko piłkarskie. Ostatnia kolejka Sezonu ’58 stała pod znakiem licznych „cudów”, które najmniej przysłużyły się opolskiej jedenastce.
Reforma administracyjna (weszła ona w życie 1 stycznia 1999 r.) doprowadziła do widocznych zmian na mapie administracyjnej Polski. Wprowadzała 3-stopniowy podział terytorialny (województwa, powiaty, gminy). Najbardziej widoczną zmianą było zmniejszenie liczby województw (z 49 do 16).
Po zaciekłej batalii, w której uczestniczyli politycy, media lokalne... a przede wszystkim mieszkańcy województwa, udało się utrzymać województwo opolskie na mapie administracyjnej kraju.
Minęło już trochę czasu od wspomnianych wydarzeń. Jesteśmy jednak ciekawi Waszych opinii drodzy Czytelnicy na ten temat. Zapraszamy do zagłosowania w poniższej Sondzie.
Do nietypowej sytuacji doszło w ostatnim spotkaniu ligowym 1957 roku w Zabrzu. Miejscowy "Górnik" podejmował nie grających już wówczas o żadną stawkę "Budowlanych" Opole. Dla Zabrzan mecz miał ogromne znaczenie, ponieważ zwycięstwo gwarantowało zobycie tytułu mistrza kraju.
Po 59 minutach meczu było już jasne, że "Budowlani" nie są w stanie rywalizować ze świeżo upieczonym mistrzem Polski, ponieważ przegrywali aż 5:0! Zaledwie 6 minut później dochodzi do niecodziennej sytuacji w szeregach opolskiej drużyny.