Zwycięska potyczka "Budowlanych" z "Cracovią" (1958)19 października 1958 r. (w obecności 5 tys. widzów) „Budowlani” Opole mierzyli się z „Cracovią” Kraków. Obie drużyny walczyły o ligowy byt. Szczególnie dla „gospodarzy” zdobycie 2 pkt. było nie tyle koniecznością, co obowiązkiem!

Inny wynik niż zwycięstwo przesądzałby praktycznie spadek opolskiej jedenastki z najwyższej klasy rozgrywkowej (nikt nie liczył na możliwość zwycięstwa w ostatniej kolejce w Bytomiu z tamtejszą „Polonią” – red.).
 
Bramki Jana Fraska i Franciszka Klika podtrzymały nadzieje, że „nie wszystko jeszcze stracone”. „Budowlani” wręcz awansowali na 8. pozycję w tabeli! Z dorobkiem 18 pkt. wyprzedzali „Lechię” Gdańsk (17 pkt.), „Polonię” Bydgoszcz (17 pkt.), „Cracovię” Kraków (16 pkt.) i „Stal” Sosnowiec (6 pkt.).
 
Był to jednak „złudny” awans, co wykazała ostatnia – 22. kolejka.
 
Poniżej przedstawiamy relację „Trybuny Opolskiej” ze zwycięskiej batalii „Budowlanych” z „Cracovią” (nr 249 z 20 X 1958):
 
 
 
 
21 kolejka: 19.10.1958 Budowlani Opole – Cracovia 2-0 (Frasek 15, Klik 60)

Skład: Kściuk, Wrzos, Brejza, Strociak, Klik, Blaut, Frasek, Jarek, Stemplowski, Popluc, Bania
 
 
 
Był to niesłychanie nerwowy mecz. Dlatego też przez pełne 90 minut byliśmy świadkami nie porywającego swym pięknem widowiska, ale za to bezpardonowego i niesłychanie zaciętego pojedynku. Zwycięsko z niego wyszli Budowlani, którzy w decydującej chwili potrafili się skoncentrować i rzucić na szalę dużo, ogromnie dużo serca i ambicji. Grali bardzo ofiarnie, startowali, jak nigdy, do wszystkich, nawet straconych piłek. Dlatego trudno byłoby dzisiaj wskazać na wyróżniających się, chociaż para pomocników w składzie Klik-Blaut wyraźnie błyszczała we wczorajszym spotkaniu.
 
Cracovia okazał się przeciwnikiem niesłychanie groźnym. Zasłużyła co najmniej na honorową bramkę, ale dwukrotnie w niemal idealnych sytuacjach odwróciło się od niej szczęście. „Krakusy” są drużyną dobrą, w każdym razie dużo lepszą niż np. Polonia Bydgoszcz i ewentualny ich spadek z ligi będzie tak zwaną niesprawiedliwością dziejową. Zresztą nie prorokujmy, bo i sytuacja Budowlanych mimo zwycięstwa nadal jest nie do pozazdroszczenia, o czym zresztą piszemy dzisiaj na innym miejscu.
 
Niestety, o tym, kto spadnie z ligi i kto zostanie mistrzem dowiemy się dopiero za tydzień. 21 kolejka ligowa niestety nic nie wyjaśniła. Nawet 18 punktów, jak widać, nie gwarantuje egzystencji ligowej…
 
Pierwsze minuty, to gwałtowne ataki Budowlanych. Strzelają kolejno Jarek, Popluc i Bania, ale bez rezultatów. Stopniowo gra się wyrównuje i goście przechodzą do natarcia. W 10 min. Kściuk likwiduje wybiegiem bardzo groźną akcję. W kontrakcji Klik, który bezustannie jest w przodzie, strzela z woleja, ale wysoko nad poprzeczka. W 15 min. pada pierwsza bramka dla Budowlanych. Przeprowadzają oni bardzo szybką akcję. Popluc podaje do Jarka, ten z miejsca do Fraska, który podciąga kilka metrów i strzela nieuchronnie. Już w minutę później Wrzos za długo bawi się piłką, traci ją na rzecz Jarczyka, który wystawia Mankowskiego. Ten strzela bardzo ostro, a z linii wybija ją Wrzos ratując swój zespół przed utratą pewnego gola. Do końca pierwszej połowy jeszcze dwukrotnie stadion zamiera z wrażenia: w 25 min., kiedy chytry strzał Manowskiego mija o centymetry bramkę Kściuka i w 43, gdy Budowlani zdobywają po efektownej kombinacji drugą bramkę, niestety z pozycji spalonej.
 
Pierwszy kwadrans gry po przerwie jest raczej nieciekawy. Gra ożywia się dopiero po drugiej bramce, zdobytej z zamieszania podbramkowego przez bardzo przytomnego Klika. Strzał był lekki, ale zasłonięty Michno interweniował zbyt późno. Minutę później pod bramką Budowlanych okropne zamieszanie. Jeden z „Krakusów” strzela w słupek. W 26 min. w wyskoku do wysokiej centry Kściuk mija się z piłką, a na samej linii bramkowej wybija ją głową Strociak. Teraz szturm gości na bramkę Kściuka wyraźnie słabnie i staje się widoczne, że pogodzili się oni ze stratą dwóch punktów. Jeszcze Jarek ma okazję do podwyższenia wyniku, ale jego daleki i ładny rajd stopuje Michno, wybijając piłkę na korner.
 

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online