Zwycięski pojedynek "Budowlanych" Opole z "Polonią" Bydgoszcz (2:0, Sezon 1958)W trzeciej od końca kolejce ligowej (Sezonu ’58), doszło do niezwykle ciekawej konfrontacji drużyn broniących się przed degradacją do II ligi. Przy ulicy Oleskiej swoje umiejętności piłkarskie pokazali futboliści „Budowlanych” Opole i „Polonii” Bydgoszcz.

12 października 1958 r. „gospodarze” pokonali Pomorzan, chociaż rozmiary zwycięstwa nie były tak wielkie jak w pierwszej części rozgrywek („Budowlani” zwyciężyli wówczas „Polonistów” 4:0 – red.).
 
Wzbogacając się o dwa bezcenne punkty, drużyna z Opola przesuwała się na dziewiątą – nie zagrożoną spadkiem – pozycję w ligowej tabeli. Za „Budowlanymi” znajdowała się „Lechia” Gdańsk (15 pkt.), a na miejscach spadkowych „Polonia” Bydgoszcz (15 pkt.) i „Stal” Sosnowiec (6 pkt.).
 
Poniżej przedstawiamy relację ze spotkania „Budowlani” Opole – „Polonia” Bydgoszcz („Trybuna Opolska”, nr 243 z 13 X 1958):
 
 
       
20 kolejka: 12.10.1958 Budowlani Opole – Polonia Bydgoszcz 2-0 (Jarek 30, 75)

Skład: Kściuk, Strociak, Brejza, Wrzos, Blaut, Klik, Frasek, Jarek, Stemplowski, Popluc, Bania
 
 
 
Trudno oceniać wczorajszy mecz ligowy między Budowlanymi i bydgoską Polonią ogólnie przyjętymi kryteriami. Bo przecież na dobrą sprawę to ani poziom spotkania, ani też forma zademonstrowana przez piłkarzy opolskich wcale nie dawały powodu do zadowolenia. Mimo to 6 tys. widzów opuszczało stadion w niezwykle radosnym nastroju. Tłumaczyć to można tym, że wczoraj opolscy kibice wcale nie byli żądni ciekawego widowiska, ale… punktów. Tych punktów, które tak bardzo potrzebne są drużynie opolskiej do utrzymania się w ekstraklasie. Nic też dziwnego, że kiedy po końcowym gwizdku sędziego Walczucha z Katowic, Budowlani opuszczali boisko jako zwycięzcy, oklaskom nie było końca.
 
Mecz wczorajszy był typową walka o punkty. Nikt nie silił się na pokazywanie technicznych sztuczek. Walczono o piłkę ostro i najprostszymi sposobami starano się umieścić ją w bramce przeciwnika. Trzeba jednak dodać, że widmo spadku grożące obu zespołom krępowało aż nazbyt widocznie swobodę ruchów wszystkim piłkarzom. Toteż bardzo mało było akcji przeprowadzonych z rozmachem i stojących na wysokim poziomie.
 
Budowlani odnieśli zwycięstwo zasłużenie. Trzeba jednak powiedzieć, że zwycięstwo to uzyskali po grze dość wyrównanej, gdyż goście szczególnie przed przerwą wcale nie byli zespołem gorszym. Ich atak kierowany przez Norkowskiego II bardzo ładnie kombinował w polu i dosyć często zagrażał świątyni Kściuka. Opolski kwintet ofensywny wprawdzie częściej decydował się na strzały, ale z celnością tych strzałów było już nieco gorzej. O wartości linii ataku obu drużyn świadczy ilość oddanych strzałów. I tak przed przerwą opolanie strzelali 10 razy (w tym 3 razy celnie na bramkę), bydgoszczanie – 10 razy (5); po przerwie Budowlani oddali 17 strzałów (celnych 5), Polonia – 8 (4).
 
Na szczególne podkreślenie zasługują z wczorajszego meczu dwa momenty: 30 min. przed przerwą i 30 min. po przerwie. Wtedy to Jarek zmusił do kapitulacji bramkarza Polonii Potrykusa. Pierwszy gol padł po wspaniałej kombinacji. Jarek na linii pola karnego zagrał do Stemplowskiego, ten ładnie wypuścił piłkę między obrońców Polonii i Jarek znalazł się w pozycji sam na sam z Potrykusem. Piłka bita dość silnie wylądowała w lewym górnym rogu bramki. Drugiego gola Jarek strzelił głową po rzucie rożnym wykonywanym przez Banię.
 
Z drużyny opolskiej okazję do podwyższenia wyniku miał jeszcze dwukrotnie Frasek i raz Stemplowski. Niestety, piłka bita przez Stemplowskiego uderzyła w poprzeczkę, a Frasek strzelał obok słupka. Dla sprawiedliwości należy powiedzieć, że i bramkarz opolski Kściuk był dwukrotnie w strasznych opałach.
 
Trzeba powiedzieć, że wczorajsze zwycięstwo piłkarzy Budowlanych ogromnie cieszy wszystkich miłośników piłki nożnej na Opolszczyźnie, gdyż pozwala myśleć o tym, że i w przyszłym roku oglądać będziemy mecze ekstraklasy. W tej chwili jednak piłkarze nie mogą spocząć na laurach. 16 pkt. nie zapewnia bowiem przezimowania w I lidze. O dalsze punkty trzeba walczyć w meczach z Cracovią i bytomską Polonią.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online