Zwycięstwo "Odry" w Bydgoszczy (Sezon '59)22 marca 1959 r. zawodników opolskiej „Odry” czekał trudniejszy przeciwnik, niż była nim w inauguracyjnej kolejce noworudzka drużyna.
 
„Zawisza” Bydgoszcz – szczególnie na swoich „śmieciach” - była niezwykle groźna. Po wyjazdowej porażce ze „Śląskiem” Wrocław, bydgoszczanie zamierzali zrehabilitować się zdobywając punkty w konfrontacji z jedenastką Teodora Wieczorka.
 
Ku zdziwieniu 5-tysięcznej widowni, „gospodarze” byli jedynie tłem. Engelbert Jarek, Franciszek Stemplowski, Jan Frasek, Franciszek Klik i Zbigniew Bania pokazali, iż umiejętność gry w piłkę posiadają. Szczególnie Stemplowski zasłużył na pochwały (mimo wielu niewykorzystanych okazji), grając z kontuzją, której nabawił się w 1. kolejce.
 
Odnosząc zwycięstwo, opolanie (wraz ze „Śląskiem” Wrocław i „Wartą” Poznań) przewodzili w Grupie Północnej. „Zawisza” Bydgoszcz (niespodziewanie !) zajmowała zaś przedostatnią, 11. pozycję.
 
Na temat spotkania „Trybuna Opolska” pisała (nr 70 z 23 III 1959):
 
 
 
2 kolejka: 22.03.1959 Zawisza Bydgoszcz – Odra Opole 1:2 (Waligóra 82 k. – Klik 41, Bania 43)
 
Skład: Kściuk, Strociak, Brejza, Wrzos, Prudło, Klik, Frasek, Jarek, Stemplowski, Popluc (Blaut), Bania
 
 
 
 
Fama o dobrej formie piłkarzy bydgoskiej drużyny nie znalazła wczoraj w meczu z opolską Odrą swego potwierdzenia. Wojskowi przegrali to spotkanie 1:2 będąc drużyną o klasę gorszą od opolan. Końcowy rezultat niedzielnych zawodów nie jest bynajmniej odzwierciedleniem tego, co działo się na boisku Zawiszy. Nawet gdyby Odra wygrała ten pojedynek różnicą przynajmniej 3-4 bramek, nie byłoby to żadną krzywdą dla wojskowych.
 
Opolanie zagrali wczoraj znacznie lepiej niż przed tygodniem z Piastem Nowa Ruda, posiadając przez prawie 70 minut inicjatywę w swych rękach. Rosiński w tym okresie tylko dwukrotnie wyciągnął piłkę z siatki, ale zawdzięczać to może tylko słabej dyspozycji strzałowej opolskiego kwintetu ofensywnego, a zwłaszcza Stemplowskiego i Jarka. Piłkarze ci nie wykorzystali kilku stuprocentowych okazji.
 
Sam mecz był widowiskiem dość ciekawym, szczególnie w pierwszej połowie. Należy żałować, że nasz zespół po zdobyciu dwóch bramek zwolnił niepotrzebnie tempo grając niemal na stojąco w tzw. „dziadka”.
 
Niedzielny pojedynek rozpoczął się od huraganowych ataków Odry. Opolscy napastnicy w pierwszych 35 minutach meczu przeprowadzili wiele groźnych akcji, które nie dały żadnego efektu. Wiele strzałów napastników zespołu zwycięzców oddawanych niemal z każdej pozycji mijało się z celem, bądź też grzęzło w rękach bramkarza Rosińskiego. W 8 min. notujemy ładną centrę Fraska, po której Bania wspaniale strzela z woleja, jednak bramkarz z Zawiszy jest na posterunku. 28 minuta przynosi strzał Fraska i piłka toczy się do pustej bramki mijającej jej linię o dobre pół metra. Bramkarz Zawiszy sprytnie rzucił się, wyciągnął piłkę zza linii, co widzieli wszyscy obecni na meczu, poza arbitrem p. Kamińskim. W 35 minucie następują zmiany w obu zespołach, w miejsce lekko utykającego Popluca wchodzi Blaut, a w Zawiszy Noińskiego zastępuje Braun. Przewaga opolan trwa nadal. Nieliczne wypady wojskowych likwidowane są już w zarodku przez defensywę opolan.
 
Nadchodzi wreszcie 41 minuta gry. Piłkę otrzymuje Stemplowski, wypuszcza prostopadłym podaniem Klika, a ten nie namyślając się wiele rąbie ostro w dolny róg i jest 1:0. Jeszcze widownia nie zdołała ochłonąć z wrażenia pierwszej bramki, a już Bania po wzorowym zagraniu całego ataku swym słynnym mańkutem podwyższa wynik na 2:0. Zanosi się na pogrom wojskowych. Tymczasem zawodnicy Odry spoczęli na laurach, nie kwapiąc się absolutnie o podwyższenie rezultatu. Zwolnili tempo, przechodząc z gry szybkiej i skutecznej na efektowny dla oka pokaz futbolu. W 82 min. p. Kamiński dyktuje rzut karny za wątpliwy faul Wrzosa na Braunie. Pewnym egzekutorem rzutu karnego był Waligóra, ustalając wynik meczu.
 
Od tego momentu gospodarze zrywają się do ataku dążąc do wyrównania, jednak defensywa opolska z Kściukiem na czele nie daje już sobie wydrzeć z rąk upragnionego i w pełni zasłużonego zwycięstwa.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online