Podopieczni Artura Woźniaka praktycznie bez walki oddali łodzianom komplet punktów (15 tys. widzów – red.). Duet napastników Jarek-Gajda – tak wcześniej chwalony – od początku rozgrywek niczym specjalnym się nie wykazał. Obrona z wyjątkiem Henryka Brejzy i Henryka Prudły, stanowiła niepewny element. Za to Konrad Kornek pokazał się z wyśmienitej strony (w końcówce ze względu na kontuzję został zmieniony przez Franciszka Kściuka – red.). Nie był jednak w stanie zapobiec utracie bramki.
Po dwóch porażkach w obozie opolan nie było za wesoło (jedynie ŁKS miał gorszy bilans od reprezentantów woj. opolskiego – red.). Za słabą postawę „niebiesko-czerwonych” w początkowej części rozgrywek winą – wśród zawodników jak i kibiców - obarczano męczące tournée po ZSRR (z przełomu lipca i sierpnia 1962 r. – red.).
Mimo widocznemu gołym okiem przemęczeniu, reprezentanci Odry zwycięsko wyszli z konfrontacji z krakowską Wisłą (zajmującą 6. pozycję po dwóch kolejkach – red.). Opolanie co prawda w ataku nie błyszczeli, mieli za to szczęście w zamieszeniach podbramkowych. Ponownie w szeregach gospodarzy z dobrej strony pokazali się Zygfryd Blaut oraz Henryk Brejza.
Z 3-milionowym długiem (w przededniu nowego Sezonu), Odra Opole stanęła na skraju przepaści. Zaległości płatnicze wobec piłkarzy oraz chaos w samych strukturach Zarządu nie napawały optymizmem.
Po wycofaniu się z klubu Ryszarda Raczkowskiego, funkcję prezesa przejął (wówczas 24-letni!!!) Mariusz Górnik. Jak się okazało, został on powołany na w/w stanowisko niezgodnie z przepisami, gdyż Raczkowski nie został formalnie odwołany. W całym tym galimatiasie pomocną rękę wyciągnął prezes Unii Opole Andrzej Mazurek. Za jego zgodą doszło do połączenia sekcji piłki nożnej Sportowej Spółki Akcyjnej Odra Opole z KS Unia Opole.
Jeszcze podopieczni Artura Woźniaka nie otrząsnęli się po wysokiej porażce z zabrskim Górnikiem, a ponownie musieli pić z kielicha goryczy… tym razem w Gdańsku. Opolska jedenastka nie posłuchała rad opolskich dziennikarzy, którzy sugerowali:
Trzeba przypomnieć sobie o zbawiennych skutkach stosowania szybkich, zaskakujących akcji, opartych na długich przerzutach skrzydłami. Opolanie znają ten system, stosowali go już bowiem niejednokrotnie, uzyskując miano nowocześnie grającej jedenastki. Nic więc chyba prostszego, jak przypomnieć sobie o dawnych sukcesach i… sięgnąć po nowe („Trybuna Opolska”, nr 192 z 14 VIII 1962).
Wśród gospodarzy na wyróżnienie zasłużyli Marcin Feć, Mandrin Piegzik i Marcin Czerwiński.
10 kolejka: 06.10.2012 Odra Opole – LKS Czaniec 3:1 (Deja 15, Czerwiński 69, sam. Żak 90 – Żak 43 k.)
Feć, Surowiak, Michniewicz, Rewucki, Wdowik, Deja, Wawrzyniak, Copik, Łoziński (Piegzik 46), Filipowicz (Wasilewski 46), Czerwiński (Luptak 89)
Ryszard Niedziela: - 1 czerwca, dzień przed meczem, spotkaliśmy się w hotelu „Orbis” w Lublinie z (BK), wiceprezesem Górnika Łęczna, i (RM), kierownikiem i masażystą drużyny. Dogadaliśmy się, że za 70 tysięcy złotych odpuszczą nam mecz (…).
1974/1975: Odra Opole – Radomiak Radom 3:0, Radomiak Radom – Odra Opole 2:1
1985/1986: Odra Opole – Radomiak Radom 1:0, Radomiak Radom – Odra Opole 1:0
1987/1988: Odra Opole – Radomiak Radom 0:1, Radomiak Radom – Odra Opole 1:0
2019/2020 [I liga-ref.]: Odra Opole – Radomiak Radom 0:0, Radomiak Radom – Odra Opole 0:0
2020/2021 [I liga-ref.]: Odra Opole – Radomiak Radom 1:1, Radomiak Radom – Odra Opole -:-
III liga: 2M, 1Z - 1R - 0P, 2:1
2016/17 [II liga-ref.]: Odra Opole – Radomiak Radom 0:0, Radomiak Radom – Odra Opole 1:2
Baraż: 2M, 0Z – 2R – 0P, 2:2
2005/2006 (baraż o II ligę): Odra Opole – Radomiak Radom 1:1, Radomiak Radom – Odra Opole 1:1; k. 2:4
SUMA: 11M, 3Z – 4R – 4P, 8:7
Polska - Słowenia 1-1 (Formella 35 – Hotič 10 k.)Pogorzelec, Żebrowski, Łasicki, Zieleniecki, Włodarczyk, Rabiega (Kalisz 90), Mroczkowski (Bonecki 67), Rudol, Cierpka, Formella (Żwir 78) - Kowalczyk (Dźwigała 61)
2 października 2012 r. – po 9-letniej przerwie – na Oleskiej 51 ponownie pojawił się polski orzełek. W towarzyskim spotkaniu zmierzyły się reprezentacje Polski oraz Słowenii do lat 18. Opolska publiczność była świadkiem dobrego (szczególnie w II połowie) widowiska sportowego.
W dniu wczorajszym odbyło się pierwsze po dziewięciu latach międzynarodowe spotkanie na stadionie Odry Opole. W towarzyskim pojedynku stanęły naprzeciw siebie reprezentacje Polski i Słowenii do lat 18. Wynik 1:1 został ustalony już w pierwszej połowie spotkania a licznie zgromadzeni kibice zobaczyli rzut karny podyktowany dla gości.
Po męczącej „gościnnej” wizycie w ZSRR*, 12 sierpnia 1962 r. na stadionie OKS-u zainaugurowano historyczny system rozgrywek JESIEŃ-WIOSNA.
12 tysięczna widownia uraczona została trzema celnymi strzałami na bramkę. Ku rozpaczy miejscowych kibiców, wszystkie były dziełem wicemistrza Polski za Sezon 1962. W wyniku wysokiej porażki „niebiesko-czerwoni spadli na ex expo ostatnie miejsce w tabeli (wraz z ŁKS-em – red.).
Do nowego Sezonu zespół przystępował pod wodzą Mariana Kurowskiego. Eldorado się skończyło i „najemnicy” bez żalu poczęli opuszczać opolski gród. Sytuację w klubie starał się jeszcze ratować Ryszard Niedziela… ale z pustego i Salomon nie naleje. Tak więc i on musiał wywiesić białą flagę, choć pierwsze kolejki w wykonaniu „niebiesko-czerwonych” były do przełknięcia.
1959: Odra Opole – Pomorzanin Toruń 6:0, Pomorzanin Toruń – Odra Opole 0:1
SUMA: 2M, 2Z - 0R - 0P, 7:0