
Zapraszamy do lektury artykułu z Gazety Wyborczej opisującej w szczegółach wydarzenia pozaboiskowe.
W 1997 roku Opolszczyznę nawiedziła potężna powódź, która wyrządziła wiele szkód w sportowej infrastrukturze. Głównymi poszkodowanymi przez "wielką wodę" były amatorskie zespoły piłkarskie, ale również i Odra Opole. Niemiecki Związek Piłki Nożnej (DFB) przekazał w kwietniu 1998 roku opolskim klubom piłkarskim poszkodowanym podczas wspomnianego kataklizmu 70 tys. marek.
Opolska Odra doczekała się 14-stu reprezentantów Polski, którzy rozegrali łącznie 105 spotkań z orzełkiem na piersi w dorosłej reprezentacji. Ostatnim, który dostąpił zaszczytu reprezentowania naszego kraju piłkarzem Odry Opole był Józef Adamiec. Niestety do tej pory nie doczekaliśmy się następców wspomnianej czternastki i zapewne jeszcze długo nam przyjdzie czekać...
Gdzie się podziały wspaniałe czasy lat 70-tych, gdy na łamach czasopism sportowych prym wiodła Odra Opole...? Pamiętna jesień 1978 roku pozostała na pożółkłych kartach prasy, a wraz z nią rewelacyjne karykatury przedstawiające najlepszy zespół ligi. Świetne występy opolan na boiskach ekstraklasy zostały zauważone m.in. przez znanego artystę grafika Edwarda Ałaszewskiego zdobywcę złotego i srebrnego medalu na międzynarodowej wystawie rysunków satyrycznych w Anconie w 1975 roku.
Były senegalski piłkarz Odry Opole Pape Samba Ba został poproszony o wypowiedź dla angielskiego serwisu internetowego BBC w związku z przygotowaniami Polski do Euro 2012. W artykule "Can Euro hosts create history together?" były obrońca opolskiej Odry wypowiada się nt. problemu rasizmu w naszym kraju. Przypomnijmy, że to właśnie senegalski piłkarz padł ofiarą rasistowskich ataków w katowicach w 2008 roku oraz Opolu, co w dużej mierze przyczyniło się do odejścia pilkarza z naszego klubu.
Miłośników historii Odry Opole zapraszamy do zakupu książki pt. Odra Opole Antoniego Piechniczka w latach 1975-79. Na ponad 260-ciu stronach kibice opolskiej Odry znajdą mnóstwo informacji związanych z trenerską pracą Antoniego Piechniczka w Opolu. Książkę uzupełniają unikatowe fotografie oraz szereg biografii piłkarzy "niebiesko-czerwonych".
Józef Żymańczyk jest niewątplwiie symbolem Odry Opole lat 90-tych. Swoją przygodę z piłką rozpoczynał na stadionie przy ul. Oleskiej 51 jako trampkarz, jednak debiut "Żymana" w seniorskiej drużynie piłkarskiej przypadł w zespole rywala zza miedzy Gwardii Opole.
Zaskakująca porażka w inauguracyjnej kolejce z Zawiszą Bydgoszcz była zimnym prysznicem dla wielkomocarstwowych planów działaczy „niebiesko-czerwonych”.
Wpadka! Ale lepiej teraz niż później – pomyśleli sobie zapewne wszyscy w obozie opolskim. Na wszelki jednak wypadek drugiego przeciwnika już nie zlekceważono. Tym bardziej, iż do Opola przyjechał pogromca ubiegłorocznego mistrza Polski (Lech - Ruch 1:0 – red.).
Powrót Teodora Wieczorka na stare śmieci okazał się mocno nieudany. Po aferze z Milicją Obywatelską w tle, został zmuszony przez Zarząd Klubu do rezygnacji z funkcji trenera. Opuszczając Opole, na swego następcę wybrał Engelberta Jarka, który w tym czasie zakończył czynną karierę (279. spotkań, 94 trafienia w I lidze - red.). Sezonu nie udało się już jednak uratować. Warto było z niego zapamiętać zresztą niewiele, co najwyżej niespodziewaną victorię nad Górnikiem Zabrze (dom: 4:0 – red.), zwycięstwa nad Stalą Rzeszów (dom: 4:0 – red.) i Szombierkami Bytom (dom: 3:1 – red.). Porażek – i to bolesnych – było więcej (domowe: 0:4 z Legią Warszawa, 0:3 z Ruchem Chorzów; wyjazdowe: 6:1 z rzeszowską Stalą, 4:1 z Gwardią Warszawa – red.). Nawet bramkostrzelny do tej pory Manfred Urbas zatracił swoje snajperskie umiejętności (mimo zdobycia 7 goli w całych rozgrywkach – red.).
Więcej o działalności "Miliarderów" można przeczytać w artykule Romana Stęporowskiego przygotowanego w drugą rocznicę istnienia szkółki.
Jeżeli chcecie wiedzieć o sprawach związanych z Opolem (dziwnych, śmiesznych, ciekawych) w okresie powojennym, to dział Prasa Centralna i Regionalna ma spełnić takie zadanie.
Przygotowania do nowego Sezonu dla opolskiej Odry rozpoczęły się na własnych śmieciach już 1 stycznia 1961 r. W połowie lutego 1961 r. I drużyna wyjechała na dwutygodniowe zgrupowanie do Szklarskiej Poręby, po czym rozegrała trzy kontrolne potyczki (zwycięstwa nad Naprzodem Lipiny 3:0, Unią Krapkowice 3:0 i Reprezentacją Opolszczyzny 5:1 – red.).
„Niebiesko-czerwoni” przystępowali do rozgrywek wzmocnieni reprezentacyjnym obrońcą Henrykiem Szczepańskim (transfer z ŁKS-u Łódź – red.). Apetyty reprezentantów województwa opolskiego były ogromne. Wyjazd do Bydgoszczy rozpatrywano w kategoriach 2 łatwych punktów.