Urodziny znanych piłkarzy/działaczy związanych z OKS-em:
Dominik Franek (piłkarz, 6 sierpnia 1984);
Zbigniew Czajkowski (piłkarz, 9 sierpnia 1972);
Przemysław Trytko (piłkarz, 26 sierpnia 1987);
Zbigniew Janik (ruch kibicowski, 27 sierpnia 1959)
Adam Berbelicki (piłkarz, 29 sierpnia 1980);
Hala sportowo-widowiskowa „Okrąglak”, wraz ze stadionem przy Oleskiej oraz lodowiskiem „Toropol” jest najbardziej charakterystyczną areną sportową na obszarze miasta.
Konstrukcja obiektu – według projektu Jerzego Gottfrieda i Władysława Feiferka – została wykonana asumptem 20 mln zł w ciągu dwóch lat (1966-1968). Najokazalej wówczas wyglądająca „perełka architektoniczna” Opola, została oddana do użytku 20 lipca 1968 r. (w czasie trwania uroczystej sesji Wojewódzkiej Rady Narodowej – red.), natychmiast stając się sportową wizytówką Regionu.
2012/2013 (ref. III liga): Odra Opole – Górnik Wesoła-Mysłowice 1:1, Górnik Wesoła-Mysłowice – Odra Opole 2:2
Młodszy brat Marka (późniejszego wieloletniego golkipera Pogoni Szczecin) urodził się 15 lutego 1958 r. w Piszu. Od małego przejawiał wielki talent do gry na pozycji bramkarza. Nie mógł więc dziwić fakt, iż szybko podążył drogą brata... do jedenastki Stomilu Olsztyn. Niedługo później przyszły pierwsze powołania do gry w reprezentacji młodzieżowej Polski (zagrał w niej 9-krotnie – red.).
W 1977 r. został sprowadzony przez Antoniego Piechniczka do największego klubu Opolszczyzny. Tu niestety trafił na świetnie usposobionego Józefa Młynarczyka, szybko stając się li tylko II bramkarzem. Nawet po jego odejściu (do Widzewa Łódź w 1980 r. – red.), nie był w stanie wywalczyć miejsca w podstawowej jedenastce, będąc tylko opcją „rezerwową” dla kolejnych szkoleniowców OKS-u: Józefa Stano i Grzegorza Polakowa. Z tego też względu jego I-ligowy można uznać za nadzwyczaj skromny: "tylko" 23 mecze ligowe.
Mimo niemiłosiernego żaru bijącego z góry na obie jedenastki, finał był dobrym widowiskiem. Na słowa uznania zasłużyli nie tylko zwycięzcy, ale i „pokonani”, którzy mimo pewnego już udziału w europejskich pucharach (Widzew został wicemistrzem Sezonu 1976/1977 – red.), wcale nie zamierzali tego dnia odpuścić opolanom, walcząc zażarcie przez pełne 90 minut. A że z tego pojedynku górą wyszli „niebiesko-czerwoni”? No cóż… należy się z tego faktu jedynie cieszyć.
W dniu dzisiejszym 48. urodziny obchodzi Józef Żymańczyk, jedna z czołowych ikon opolskiej Odry ostatniego 20-lecia.
W barwach „niebiesko-czerwonych” występował w l. 1993-1998 i 2000-2005. Było mu dane posmakować I-ligowej piłki (52 spotkania, 14 bramek w barwach Ruchu Radzionków – red.). Równie dobrze szło mu na parkiecie. Jako reprezentant Polski brał udział w MŚ w piłce halowej (Hongkong ’92; 4 trafienia – red.).
1989/1990: Odra Opole – Granica Bogatynia 0:0, Granica Bogatynia – Odra Opole 1:1
- Kiwa się, kiwa… i się w końcu zakiwa na śmierć. Taką swego czasu miano opinię o popularnym Charliem.
Dla urodzonego 22 lipca 1990 r. w Osogu (Nigeria) zawodnika, chęć notorycznego wchodzenia w ryzykowne dryblingi była chyba częścią życia, dla widowni zaś… solą w oku. Bo jak można o zdrowych zmysłach w fenomenalny sposób zwieść trzech rywali, by zamiast strzelać na pustą bramkę chcieć „pokiwać” się jeszcze z golkiperem? Skutek… wiadomy. Tak, tak. Swego czasu nas wszystkich to irytowało. Ale „dzisiaj” można nawet docenić starania Nigeryjczyka, który zadziwiał nas swoim boiskowym szaleństwem (w Sezonie 2008/2009: 1 bramka – red.).
O tym, że drzemie w nim wielki talent przekonaliśmy się w Sezonie 2010/2011, kiedy to reprezentując barwy I-ligowej (po reformie z Sezonu 2008/2009 – red.) Floty Świnoujście został z dorobkiem 20. bramek najskuteczniejszym piłkarzem rozgrywek.
Tuż po nieudanych dla Polski Mistrzostwach Europy 2012, na rynku księgarskim ukazała się biografia jednego z najwybitniejszych polskich piłkarzy – Kazimierza Deyny.
W dziele wybitnego polskiego dziennikarza sportowego, Stefana Szczepłka znaleźć można sporą dawkę cennych informacji, związanych z życiem popularnego Kaki, a także realiów panujących w ówczesnej piłce krajowej. Znajduje się również wątek z opolanami w tle: Antonim Kotem i Zbigniewem Gutem, z którym warto się zapoznać:
Ferdinand Chi Fon należy do jednych z najlepszych obcokrajowców występujących w barwach Odry Opole.
Urodzony 20 lipca 1976 r. w Bamenda (Kamerun), znany jest przede wszystkim w występów w Pogoni Szczecin. Niemniej to w Opolu zauważono jego niesamowity ciąg na bramkę. Co prawda w Varcie Namysłów (1997/1998) i Avii Świdnik (jesień 1998/1999) nie prezentował się źle, ale to właśnie w stolicy polskiej piosenki pokazał drzemiące w nim możliwości.
Był główną siłą napędową „niebiesko-czerwonych” w Sezonach 1998/1999 (wiosna) oraz 1999/2000. Ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, przed rozgrywkami 2000/2001 opuścił opolską ekipę, wybierając ofertę ze Szczecina.
1991/1992: Odra Opole – Unia Krapkowice 1:4, Unia Krapkowice – Odra Opole 0:0
1992/1993: Odra Opole – Unia Krapkowice 2:2, Unia Krapkowice – Odra Opole 0:2
1994/1995: Odra Opole – Unia Krapkowice 1:0, Unia Krapkowice – Odra Opole 0:0
1995/1996: Odra Opole – Unia Krapkowice 1:1, Unia Krapkowice – Odra Opole 1:1
Warto w tym miejscu przypomnieć historię sprzed 35 lat, dotyczącą pewnego tunezyjskiego studenta, którego los zesłał do niepozornego Opola, pozwalając mu tym samym zapoznać się ze specjałami regionalnej kuchni oraz… czynną grą w piłkę nożną.
W drużynie piłkarskiej opolskiej Gwardii od dłuższego już czasu występuje na skrzydle Amor Derbali, autentyczny obywatel Tunezji. Uczęszcza on w Opolu do Technikum Mechanicznego, a wolny czas, jak widzimy, poświęca w głównej mierze futbolowi. Ostatnio odbyliśmy z Derbalim króciutką rozmowę, której treść – mamy nadzieję – zainteresuje naszych czytelników. Oddajemy głos A. Derbali: