Na początku marca 1964 roku, hokeiści opolskiej "Odry" zwyciężyli na lodowisku Toropol zespół Zagłębia Sosnowiec 11:5 (4:1, 4:1, 3:3) i awansowali do upragnionej drugiej ligi! Odra na awans zapracowała solidnie będąc sposórd czterech pretendentów, najlepiej wyszkoloną drużyną. Główna w tym zasługa czechosłowackiego trenera Jerzego Hertla, który potrafił w krókim czasie wpoić, w większości bardzo młodym opolskim hokeistom, zasady nowoczesnego hokeja. Po wielu chudych latach opolanie doczekali się znów emocji hokejowych z prawdziwego zdarzenia.
Po 24 latach w Opolu odbyły się ponownie uroczystości centralne dorocznego święta plonów, zwane popularne dożynkami. Pierwsze Dożynki Centralne w naszym mieście miały miejsce tuż po II wojnie światowej w 1946 roku. Gospodarzami dożynek byli zwykle przedstawiciele władz administracyjnych i różnych szczebli, a ich charakter był wybitnie polityczny.
Nie inaczej było w 1970 roku, kiedy to na stadionie opolskiej Odry odbyły się uroczystości dożynkowe z udziałem najwyższych władz państwowych. Przedstawiamy archiwalną fotografię z tego wydarzenia, ukazującą pierwszego sekretarza KC PZPR, Edwarda Gierka w towarzystwie Piotra Jaroszewicza, premiera PRL w latach 1970-1980. Obaj politycy z wielką radością przyglądali się pokazom na murawie stadionu przy ul. Oleskiej, zajmując pierwsze miejsca w loży honorowej, nieistniejącej dziś niewielkiej trybuny krytej od strony ul. Nysy Łużyckiej.
15 marca 2008 roku w ramach drugiej kolejki rundy wiosennej sezonu 2007/2008 rozegrano spotkanie pomiędzy Odrą Opole a Polonią Warszawa. Spotkanie w Opolu wywołało ogromne zainteresowanie, a na trybunach zasiadło ponad 4 tysiące widzów. Nawet ogólnopolska telewizja TVP SPORT uznała, że pojedynek Odry z Polonią może dostarczyć wiele emocji widzom przed telewizorami i postanowiła przeprowadzić bezpośrednią transmisję z meczu.
Sezon ‘59 stał pod znakiem odbudowy pozycji „Odry” Opole na krajowym podwórku. Szybki powrót (po rocznej banicji) do I ligi był tego najlepszym dowodem. Zasługa w tej mierze należała się nie tylko zawodnikom i trenerowi Teodorowi Wieczorkowi, ale także Zarządowi OKS „Odra” Opole, szczególnie zaś jej Prezesowi Antoniemu Goljanowi. W 1959 r. mijał drugi rok jego prezesury. Do tego czasu zdążył przeżyć gorycz spadku z najwyższej klasy rozgrywkowej… jak i radość powrotu do niej.
Jeśli szukasz prezentu pod choinkę, a Twoi najbliższi są fanami Odry Opole, mamy dla Ciebie idealny upominek!
W pechowym dla „Budowlanych” Sezonie ’58 Franciszek Klik uczestniczył we wszystkich - 22 spotkaniach ligowych, strzelając 2 bramki. Wiadomość o spadku (w wyniku „dziwnych” wypadków sportowych mających miejsce w ostatniej kolejce ligowej – red.), wyzwoliła sportową złość w zawodniku, który przygotowywał się do PIŁKARSKIEJ EMERYTURY. Pod wpływem silnych emocji ostoja opolskiego „napadu” zobowiązała się do przedłużenia swojej piłkarskiej kariery, i ponownego wprowadzenia opolskiej jedenastki do ekstraklasy. W wywiadzie dla „Trybuny Opolskiej” (nr 256 z 28 X 1958) F. Klik mówił:
– Chciałem w tym roku pożegnać się definitywnie ze sportem. Mam już przecież 32 lata. Degradacja do II ligi pokrzyżowała jednak moje plany. Czuję się, podobnie jak i moi koledzy, odpowiedzialnym za nasz spadek. Z tego też względu zobowiązuję się grać nadal w drużynie tak długo, aż wywalczymy ponownie miejsce w gronie najlepszych.
Zapraszamy do obejrzenia kolejnej porcji zdjęć Złotej Księgi "Odry" Opole wydanej z okazji 25-lecia istnienia klubu.
Wysokie zwycięstwo „gospodarzy” było więcej niż pewne. Mimo, iż podopieczni Teodora Wieczorka przesadnie nie naciskali, i tak odnieśli najwyższą w całych rozgrywkach VICTORIĘ! Niesamowitym instynktem strzeleckim popisał się Engelbert Jarek, który czterokrotnie trafiał do bramki rywali. Dzięki temu mógł pochwalić się 17-ma trafieniami na koniec Sezonu. Pod tym względem jedynie Manfred Urbas z „Unii” Racibórz okazał się skuteczniejszym bombardierem (grupa Południowa, 19 bramek – red.).
Z zadaniem utrzymania tytułu niepokonanej jedenastki w Sezonie ’59 jechali do Poznania podopieczni Teodora Wieczorka. Cel był jak najbardziej do zrealizowania, gdyż w spotkaniu towarzyskim – poprzedzającym 21. kolejkę – „niebiesko-czerwoni” rozgromili „ŁKS” Łódź w stosunku 6:0 (mecz rozegrano w Opolu, 7 listopada 1959 r. – red.).
Wyjazd do Wielkopolski zakończył się jednak dla reprezentantów Opolszczyzny mało szczęśliwie, bo pierwszą porażką. „Lechici” zastosowali bardzo ostry pressing, nie przebierając w środkach by pokonać „przyjezdnych”. Efektem wspomnianych wysiłków stała się bramka Mazurkiewicza, dająca komplet punktów poznaniakom.
Tak wysokie (w rozmiarach) zwycięstwo „gospodarzy” było dziełem znakomitej dyspozycji Zbigniewa Bani, który powtórzył swój strzelecki wyczyn z 19. kolejki. W ten sposób młody zawodnik „Odry” stał się drugim najskuteczniejszym zawodnikiem „niebiesko-czerwonych” w Sezonie ’59 (10 bramek na koncie po 20. kolejkach – red.). Pierwszeństwo w tej kategorii dzierżył Engelbert Jarek (13 bramek).
Przedstawiamy kolejne „dowody” miłości do OKS „Odry” Opole, na które napotyka przeciętny mieszkaniec miasta, idąc (w tym wypadku) ulicami: Oleską i Sosnkowskiego.
Najładniej z prezentowanych fotografii przedstawia się malunek anonimowego autora/autorów, znajdujący się przy wiadukcie kolejowym Opole-Wschodnie (ul. Oleska), który prawdopodobnie został wykonany w 2003 r. Równie stary jest napis „zapraszający” na stadion „Odry”, widniejący przed blokiem mieszkalnym w pobliżu Publicznego Gimnazjum nr 7 (ul. Oleska).
Na inaugurację sezonu 1976/77 do Opola przyjechała "wielka" Legia Warszawa. Działacze opolskiej Odry otrzymali sygnały, że legioniści mają pojawić się na stadionie w Opolu dzień przed pierwszym gwizdkiem - w godzinie spotkania mieli odbyć przedmeczowy rozruch. Specjalnie na tą okazję zapalono na stadionie reflektory dla gości. Trener opolan Antoni Piechniczek przybył na stadion, aby porozmawiać z trenerem Legii, Andrzejem Strejlauem. Okazało się, że Legia nie przyjechała...