28. kolejka: 03.05.2014 Raków Częstochowa - Odra Opole 1:1 (Świerk 65 k. – Cieluch 47)
Primel, Skrzypczak, Michniewicz, Udarević, Nakrošius, Cieluch, Wawrzyniak, Deja (Giel 46), Bondziul (Kocur 64), Duda (Zapotoczny 89), Jarka (Glanowski 76)
Po bardzo dobrym - najlepszym w Sezonie 2013/2014 - spotkaniu wyjazdowym, podopieczni Petra Nemeca zdołali ugrać na gorącym częstochowskim terenie jeden punkt.
O dziwo ale to opolanie byli stroną przeważającą. Strzały Ivana Udarevića, Mateusza Cielucha, Dawida Jarki i Donatasa Nakrošiusa sprawiały sporo kłopotów defensywie Rakowa… ale dopiero w 47 min. dały prowadzenie. Niefortunny dla gości remis był wynikiem zbyt pochopnej decyzji sędziego o podyktowaniu rzutu karnego dla częstochowian (problematyczny faul Macieja Michniewicza na Damianie Lenkiewiczu – red.).
Bilans konfrontacji:
IV liga: 4M, 3Z – 0R – 1P, 16:7
2014/2015 (ref. III liga): Odra Opole – Ruch II Chorzów 4:1, Ruch II Chorzów – Odra Opole 1:3
2015/2016 (ref. III liga): Odra Opole – Ruch II Chorzów 6:1, Ruch II Chorzów – Odra Opole 4:3
SUMA: 4M, 3Z – 0R – 1P, 16:7
Uzupełniliśmy konfrontacje Odry Opole z Polarem Wrocław o poziom III-ligowy.
27. kolejka: 26.04.2014 Odra Opole – UKP Zielona Góra 2:1 (Krysian 43, Jarka 55 k. – Okińczyc 77)
Primel, Skrzypczak, Michniewicz, Udarević, Nakrošius, Cieluch, Glanowski (Giel 46), Copik, Krysian (Bondziul 75), Duda (Pawlak 76), Jarka (Kocur 66)
Aby podtrzymać szanse na utrzymanie „niebiesko-czerwoni” musieli zdobyć trzy punkty w spotkaniu z zielonogórzanami. Cel osiągnięto, niemniej styl pozostawił wiele do życzenia.
Pomimo przewagi, którą gospodarze posiadali przez całe 90 minut, wynik konfrontacji z UKP Zielona Góra do końca wisiał na włosku. W dużej mierze była to zasługa Damiana Primela, wyjątkowo słabo dysponowanego tego dnia. Cieszyć za to może trafienie Dawida Jarki – debiutanckie w barwach Odry.
Ciekawostka: Wojciech Okińczyc w konfrontacji z Odrą zdobył swoją 14. bramkę w Sezonie 2013/14 (w sumie zaliczył 19. trafień zostając najlepszych strzelcem na froncie II ligi: grupy zachodniej – red.).
Popluc, Popluć… a może Poplutz? Prawidłowa forma nazwiska lewego łącznika opolskiej jedenastki była nie lada łamigłówką dla niejednego sprawozdawcy sportowego. Bo pół biedy ocenić grę takiego piłkarza, kiedy się ma większy ból głowy!!! Jak poprawnie – zgodnie z ówczesnymi realiami na Śląsku – wpisać do kajetu jego nazwisko?
Dylemat jest tym większy, iż chcemy w tym miejscu omówić opolski rozdział osoby, która odcisnęła swe piętno na losach młodej jeszcze (powstałej przecież w 1945 r.) jedenastce z Opola.
Kornek, Cichy, Kania, Wrzos, Rogowski, Klik, Mielniczek, Olbiński, Jarek, Popluc, Spałek
Do 75 minuty gry „Totek” był rzeczywiście w wielkim niebezpieczeństwie. Stan meczu brzmiał 1:1 i raczej nic nie wskazywało na to, że Budowlani typowani jako tzw. pewniak odniosą zwycięstwo. Dopiero Popluc we wspomnianej wyżej 75 minucie przytomnie wykorzystał piękny róg Spałka i zmienił wynik na 2:1 dla gospodarzy. Po tym golu wszyscy zwolennicy Opolan z ulgą odetchnęli, a Budowlani jakby z powrotem uwierzyli w swe siły i przystąpili do huraganowych ataków. Efektem przewagi beniaminka była prócz sporej ilości kornerów, również i trzecia bramka zdobyta przez świetnie dysponowanego Spałka.
W dniu dzisiejszym uzupełniliśmy konfrontacje Odry Opole z wodzisławską Odrą o III i IV ligę.
Kornek, Cichy, Kania, Wrzos, Rogowski, Strociak, Mielniczek, Jarek, Klik, Popluc, Spałek
Sprawozdanie dzisiejsze muszę bezwzględnie rozpocząć od pochwały kibiców opolskich. Było bowiem coś wzruszającego, świadczącego o dużym przywiązaniu do swego pupilka, w tym łańcuchu blisko dwustu samochodów ciężarowych, gęsto obok siebie ustawionych w Alei Roosevelta, którymi zjechały do Zabrza tysiące sympatyków piłki nożnej.
Dziś prezentujemy pamiątkową fotografię zespołu Odry z 1959 roku. Trenerem zespołu był Teodor Wieczorek, a wśród piłkarzy warto wyróżnić m.in. Engelberta Jarka, Huberta Popluca, Zbigniewa Strociaka czy Bernarda Blauta. Natomiast w zarządzie klubu zasiadali: J. Buziński, F. Łańcucki, A.Golian, A.Skibniewski.Paszkiewicz, Cichy, Kania, Wrzos, Rogowski, Klik, Mielniczek, Jarek, Smajda, Popluc, Spałek
Jedenastka Budowlanych Opole sprawiła w niedzielę swoim sympatykom niesłychanie miłą niespodziankę, zwyciężając zasłużenie leadera tabeli Wisłę 1:0 (0:0). Dokonała więc nie lada wyczynu, który nie udał się nawet tak świetnym zespołom, jak mistrzowi Polski, CWKS, czy też Łódzkiemu KS.
Budowlani posiadali przez cały przeciąg meczu przewagę i wytworzyli pod bramką Kalisza cały szereg doskonałych sytuacji podbramkowych. Wprawdzie zdołali wykorzystać z nich tylko jedną, ale wystarczyło to do zdobycia dwóch punktów i zasłużenia na miano pogromców niepokonanej dotychczas Wisły.
Bilans konfrontacji:
I liga: 8M, 2Z - 4R - 2P, 6:6
1968/1969: Odra Opole – ROW Rybnik 0:1, ROW Rybnik – Odra Opole 2:2
1972/1973: Odra Opole – ROW Rybnik 0:1, ROW Rybnik – Odra Opole 0:0
1973/1974: Odra Opole – ROW Rybnik 1:1, ROW Rybnik – Odra Opole 1:1
1976/1977: Odra Opole – ROW Rybnik 1:0, ROW Rybnik – Odra Opole 0:1
Tysięczne rzesze miłośników piłkarstwa zebrane na stadionie Lechii w Gdańsku oczekiwały lepszego poziomu niż ten, który zaprezentowały oba zespoły. Budowlani jak zwykle na obcym boisku wyszli z ogromną tremą. Od samego początku gra jest bardzo nerwowa, z tym, że lekką przewagę mają gospodarze. W tym czasie defensywa Budowlanych zupełnie zapomina o kryciu przeciwnika i gdańszczanie łatwo zdobywają teren, strzelając raz po raz ostro na bramkę Paszkiewicza. Taka sytuacja utrzymuje się do 10 min., kiedy to Kania fauluje jednego z zawodników Lechii, a sędzia dyktuje rzut wolny, i Gronowski zamienia go na bramkę. Nie bez winy był tu Paszkiewicz. Strzał bowiem był słaby, nie specjalnie groźny i można było go wyłapać.