Końcówka Sezonu nie rozpieszcza kibiców OKS-u. Wpadka goni wpadkę, a zwycięstwa przychodzą z widocznym trudem. A przecież nie tak miało być, gdy rozpoczynała się runda rewanżowa.
4 czerwca 2011 r. „niebiesko-czerwoni” ulegli po bardzo przeciętnym spotkaniu katowickiemu Rozwojowi. „Goście” jedynie w pierwszych 30 minutach przejawiali ochotę do gry. Później inicjatywę oddali katowiczanom, w szeregach których wybijał się Tomasz Stranc. Z przebiegu całego meczu to „gospodarze” okazali się minimalnie lepsi. W tym wypadku wynik jak najbardziej oddaje to wszystko co działo się na murawie.
Kolejna fotografia z wyjazdu kibiców Odry Opole nad polskie morze z 1986 roku pojawiła się w naszej Galerii.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć pochodzących z archiwum jednego z najbardziej znanych i zasłużonych kibiców opolskiej Odry Jurka "Cioły" Ciołka.
Pod wodzą Wiesława Korka, byłego znakomitego obrońcy opolskiej Odry, opolanie przygotowywali się do rozgrywek rundy wiosennej sezonu 1993/94 w trzeciej lidze. To właśnie wówczas w składzie zespołu pojawili się po raz pierwszy tacy piłkarze jak Piotr Sitnik, Arkadiusz Konfisz, Artur Łupak, Marek Tracz, Maciej Krzętowski, Robert Jończyk oraz Tomasz Drąg.
Więcej o przygotowaniach naszych piłkarzy i meczach sparingowych można przeczytać w relacji Kazimierza Semprucha, który przedstawiamy poniżej:
Bardzo słaba postawa Odry Opole w potyczce z Pniówkiem Pawłowice Śl. nie przeszła bez konsekwencji. Kadra szkoleniowa wraz z radą drużyny zadecydowała o zawieszeniu premii za spotkania z Victorią Chróścice, Skalnikiem Gracze (zwycięstwa) oraz Polonią Łaziska Górne (remis). Decyzja ta miała „obudzić” niektórych piłkarzy, którzy po porażce z ROW-em Rybnik uznali Sezon 2010/11 za zakończony. Czy powyższy ruch okazał się prawidłowym? Na chwilę obecną ciężko stwierdzić. Faktem jednak jest, iż 1 czerwca 2011 r. „niebiesko-czerwoni” zainkasowali 3 punkty.
Podczas udanych towarzyskich gier Odry Opole w Niemieckiej Republice Demokratycznej (w 1977 r. – red.), talentem strzeleckim popisał się Józef Młynarczyk.
W potyczce z Wismutem Gera opolski golkiper okazał się autorem wyrównującej bramki. Co prawda nie została ona strzelona z „akcji”, ale trzeba przyznać, że dosyć rzadkim widokiem jest sytuacja gdy bramkarz bierze na swoje barki zadanie pokonania swego vis-à-vis. Dzięki wykorzystanej przez Młynarczyka jedenastce (z 72 min.), „niebiesko-czerwoni” wywieźli z Gery remis.
Poniżej przedstawiamy krótką prasową relację z tournee Odry po NRD.
W ostatnich dwóch latach Polska stała się – ponoć – największym placem budowy w Europie. Prężnie budują się autostrady, drogi szybkiego ruchu, remontowane są lotniska, a przede wszystkim wznosimy architektoniczne cuda w postaci obiektów sportowych oraz zaplecza sportowego. Należy zadać sobie jednak pytanie czy mamy do czynienia z taką sytuacją po raz pierwszy w naszym kraju?
Jak pokazuje artykuł opublikowany w „Trybunie Opolskiej” w 1959 r., ówczesny rząd Polskiej Republiki Ludowej nie szczędził „grosza” na wznoszenie monumentalnych budowli sportowych oraz obiektów sportowo-rekreacyjnych, wśród których można wymienić choćby Stadion Śląski w Chorzowie czy Stadion Dziesięciolecia w Warszawie. Głównym celem rozbudowy bazy sportowej było wychowywanie młodzieży, następców czołowych polskich sportowców wielu dyscyplin. Warto podkreślić, że Opolszczyzna „zainkasowała” pokaźną część asygnowanych na ten cel środków, dzięki czemu wybudowano m.in. stadion w Grodkowie, pływalnię krytą w Opolu, pawilon na stadionie Odry Opole czy przystań żeglarską w Opolu.
Szok i przerażenie! Tak najkrócej można opisać poczynania opolskich piłkarzy 28 maja 2011 r. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tragicznej postawy podopiecznych Dariusza Kaniuki. Z przebiegu całych 90 minut można stwierdzić, iż NASZYM ZAWODNIKOM zabrakło przysłowiowej „ambicji”.
Już przed meczem dopisywano drużynie „niebiesko-czerwonych" 3 punkty. Tymczasem, ku zdziwieniu ogółu skazywani na pożarcie „gospodarze” udowodnili, że samą wolą walki można zdziałać cuda.
II część prezentacji zbiorów Pana Christiana Firlusa związana jest z pamiątkami, które ostały się po Odrze Opole z okresu jej największej świetności (II poł. lat 70-tych XX w.). W tym wypadku dla „przeciętnego” kibica „niebiesko-czerwonych” największą wartość będzie przedstawiać proporczyk z debiutu podopiecznych Antoniego Piechniczka w europejskich pucharach (z 1. FC Magdeburg, 14 września 1977 r. – red.).
W dniu dzisiejszym mamy przyjemność zaprezentować galerię zdjęć Odry Opole z okresu, gdy pieczę nad nią sprawowali trenerzy Engelbert Jarek (1968-1975) oraz Antoni Piechniczek (1975-1979).
Nie przeszkodziło to „gospodarzom” w odniesienia wysokiego zwycięstwa nad outsiderem rozgrywek. Mogło (wręcz powinno) być ono w rozmiarach wyższe lecz opolscy napastnicy w ostatnich 30 minutach próbowali chyba samym sobie udowodnić, jak w najgłupszy sposób nie strzelić bramki (celował w tym Adam Setla i ofensywnie usposobiony Bartłomiej Rewucki).
Zapraszamy do lektury interesującego wywiadu przeprowadzonego przez portal 24opole.pl z byłytm znakomitym trenerem opolskiej Odry, Antonim Piechniczkiem. Rozmowa dotyczyła m.in. bieżącej sytuacji opolskiego klubu jak i polskim futbolu. Jednocześnie przypominamy, że niezwykle obszerny wywiad jakiego udzielił Antoni Piechniczek serwisowi Historia Odry Opole, dostępny jest w zakładce Wywiady.
Dla spragnionych wiedzy o Odrze Piechniczka, polecamy lekturę książki Odra Opole Antoniego Piechniczka w latach 1975-1979, która jest do nabycia w naszym serwisie.
Mimo 22-letniego stażu gry w ekstraklasie „niebiesko-czerwoni” nigdy nie stanęli na najwyższym stopniu podium (wyjątek od tej reguły stanowi zdobycie Pucharu Ligi w 1977 r. – red.).
W młodszych kategoriach wiekowych opolanom szło znacznie lepiej. W juniorach co prawda reprezentanci Opolszczyzny tylko raz okazali się najlepsi (w 1972 r.), jednakże aż 3-krotnie dochodzili do spotkania finałowego Mistrzostw Polski (1968, 1976, 1981).