żymańczyk,

  • Galeria archiwalnych zdjęć: Józef Żymańczyk

    Galeria zdjęć Józka "Żymana" Żymańczyka Kolejna galeria archiwalnych zdjęć pojawiła się w naszym serwisie. Tym razem została poświęcona wielce zasłużonemu piłkarzowi opolskiej "Odry", Józefowi Żymańczykowi

    Ten utalentowany napastnik niemal całą swoją karierę spędził w "Odrze" Opole z krótkim epizodem w pierwszoligowym "Ruchu" Radzionków. Oddany barwom klubowym do dnia dzisiejszego regularnie uczęszcza na mecze swojego ukochanego klubu w roli kibica. 

                                         Pierwsza część udostępnionych przez naszego piłkarza zdjęć znajduje się tutaj.

    Galeria zdjęć Józka "Żymana" Żymańczyka Kolejna galeria archiwalnych zdjęć pojawiła się w naszym serwisie. Tym razem została poświęcona wielce zasłużonemu piłkarzowi opolskiej "Odry", Józefowi Żymańczykowi

    Ten utalentowany napastnik niemal całą swoją karierę spędził w "Odrze" Opole z krótkim epizodem w pierwszoligowym "Ruchu" Radzionków. Oddany barwom klubowym do dnia dzisiejszego regularnie uczęszcza na mecze swojego ukochanego klubu w roli kibica. 

                                         Pierwsza część udostępnionych przez naszego piłkarza zdjęć znajduje się tutaj.

    Read More

  • Józef Żymańczyk

    Urodził się 24 lipca 1965 roku w Tarnowcu. Swoją karierę piłkarskiego napastnika rozpoczynał w  Odrze Opole jako trampkarz pod okiem m.in. Wiesława Łucyszyna.  W 1981 roku został piłkarzem "Gwardii" Opole występując w niej do 1988 roku (w latach 1984-86 odbył służbę wojskową w jednostce "Wojsk Nadwiślańskich" w Warszawie). Następnie zmienił barwy klubowe na trzecioligową "Unię" Krapkowice, w której spędził zaledwie jeden sezon. Podobnie było w kolejnym klubie, tym razem nieco egzotycznym, ponieważ popularny "Żyman" wyemigrował aż za ocean, gdzie występował w "Polonii" Hamilton. Po powrocie do kraju w 1991 roku rozpoczął ponownie grę w krapkowickiej "Unii", aby w 1993 roku zostać zauważonym przez działaczy opolskiej "Odry".

    W 1993 roku ten filigranowy napastnik (1,72m wzrostu i 72kg wagi) przywdział barwy "Odry" Opole i powoli zaczął zdobywać serca opolskich kibiców. W "Odrze" spędził 5 sezonów i występował do 1998 roku zdobywając wiele cennych goli dla zespołu na poziomie trzeciej i drugiej ligi. Przyczynił się walnie do awansu "Odry" do drugiej ligi w sezonie 1996/97 zdobywając ważne bramki m.in. w decydującym spotkaniu sezonu przeciwko "Rymerowi" Niedobczyce w Opolu (3:1). Po spadku "Odry" do trzeciej ligi Żymańczyk postanowił skorzystać z oferty pierwszoligowego "Ruchu" Radzionków, w którym występował dwa sezony. W ciągu tego okresu czasu zdążył rozegrać 52 mecze i zdobyć 14 goli w barwach zespołu ze Śląska. Jego debiut przypadł na spotkanie z "Widzewem" Łódź zwycięskim aż 5:0 w dniu 33 urodzin. "Żyman" sprawił sobie w tym spotkaniu urodzinowy prezent strzelając łodzianom trzeciego gola.

    Żymańczyk występował również na parkiecie jako zawodnik klubów futsalowych m.in. Vistuli, Marco i Novomexu Opole oraz był mistrzem Polski szóstek trawiastych.

    Józef Żymańczyk reprezentował również nasz kraj na arenie międzynarodowej jako reprezentant Polski w piłce halowej, w której pełnił rolę kapitana zespołu. Wraz z kolegami z drużyny Romanem Derdą oraz Kazimierzem Kucharskim w 1992 roku W hiszpańskiej Walencji wywalczyli awans do mistrzostw świata w Hong Kongu drużyn futsalowych. Polacy z Żymańczykiem w składzie awansowali aż do ćwierćfinałów, a najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny okazał się właśnie "Żyman" autor czterech bramek dla reprezentacji.

    Autograf Józefa Żymańczyka

    Pod koniec sezonu 2004/2005 Żymańczyk postanowił zakończyć swoją karierę piłkarską powodu coraz częstszych kontuzji w wieku niemal 40 lat. Podczas obchodów jubileuszu 60-lecia "Odry" Opole został uhonorowany przez działaczy klubu symbolicznym pucharem a kibice oklaskiwali piłkarza na stojąco dziękując mu tym samym za to co zrobił dla klubu. Pełniący przez wiele lat funkcję kapitana drużyny opolskiej, Żymańczyk stał się prawdziwym symbolem "Odry", który zawsze starał się dawać z siebie jak najwięcej w każdym spotkaniu. Swoje oddanie dla klubu upamiętnił symbolicznym tatuażem na ramieniu w postaci kolorowego herbu "Odry".

    Po zakończeniu kariery piłkarskiej Żymańczyk rozpoczął na stałe pełnienie funkcji taksówkarza w Opolu (zajmował się tym również występując w "Odrze") i porusza się czarnym VW Touran. Dodatkowo pracuje społecznie jako ratownik WOPR na jednym z opolskich basenów.

    27 lipca 2007 roku włodarze "Odry" postanowili wykorzystać postać "Żymana" dla dobra opolskiego klubu. Mianowicie "Żyman" dołączył do zarządu klubowego a do jego głównych zadań należało pozyskiwanie nowych zawodników do zespołu oraz służenie cenną radą i doświadczeniem trenerom wszystkich zespołów Odry. Po krótkim okresie pracy w klubie, "Żyman" podjął decyzję o rezygnacji z pełnionej funkcji.

    Galeria zdjęć Żymana znajduje się tutaj. Polecamy również Wywiad rzeka z Józefem Żymańczykiem dla Weszło.com.

     

    Urodził się 24 lipca 1965 roku w Tarnowcu. Swoją karierę piłkarskiego napastnika rozpoczynał w  Odrze Opole jako trampkarz pod okiem m.in. Wiesława Łucyszyna.  W 1981 roku został piłkarzem "Gwardii" Opole występując w niej do 1988 roku (w latach 1984-86 odbył służbę wojskową w jednostce "Wojsk Nadwiślańskich" w Warszawie). Następnie zmienił barwy klubowe na trzecioligową "Unię" Krapkowice, w której spędził zaledwie jeden sezon. Podobnie było w kolejnym klubie, tym razem nieco egzotycznym, ponieważ popularny "Żyman" wyemigrował aż za ocean, gdzie występował w "Polonii" Hamilton. Po powrocie do kraju w 1991 roku rozpoczął ponownie grę w krapkowickiej "Unii", aby w 1993 roku zostać zauważonym przez działaczy opolskiej "Odry".

    W 1993 roku ten filigranowy napastnik (1,72m wzrostu i 72kg wagi) przywdział barwy "Odry" Opole i powoli zaczął zdobywać serca opolskich kibiców. W "Odrze" spędził 5 sezonów i występował do 1998 roku zdobywając wiele cennych goli dla zespołu na poziomie trzeciej i drugiej ligi. Przyczynił się walnie do awansu "Odry" do drugiej ligi w sezonie 1996/97 zdobywając ważne bramki m.in. w decydującym spotkaniu sezonu przeciwko "Rymerowi" Niedobczyce w Opolu (3:1). Po spadku "Odry" do trzeciej ligi Żymańczyk postanowił skorzystać z oferty pierwszoligowego "Ruchu" Radzionków, w którym występował dwa sezony. W ciągu tego okresu czasu zdążył rozegrać 52 mecze i zdobyć 14 goli w barwach zespołu ze Śląska. Jego debiut przypadł na spotkanie z "Widzewem" Łódź zwycięskim aż 5:0 w dniu 33 urodzin. "Żyman" sprawił sobie w tym spotkaniu urodzinowy prezent strzelając łodzianom trzeciego gola.

    Żymańczyk występował również na parkiecie jako zawodnik klubów futsalowych m.in. Vistuli, Marco i Novomexu Opole oraz był mistrzem Polski szóstek trawiastych.

    Józef Żymańczyk reprezentował również nasz kraj na arenie międzynarodowej jako reprezentant Polski w piłce halowej, w której pełnił rolę kapitana zespołu. Wraz z kolegami z drużyny Romanem Derdą oraz Kazimierzem Kucharskim w 1992 roku W hiszpańskiej Walencji wywalczyli awans do mistrzostw świata w Hong Kongu drużyn futsalowych. Polacy z Żymańczykiem w składzie awansowali aż do ćwierćfinałów, a najskuteczniejszym zawodnikiem drużyny okazał się właśnie "Żyman" autor czterech bramek dla reprezentacji.

    Autograf Józefa Żymańczyka

    Pod koniec sezonu 2004/2005 Żymańczyk postanowił zakończyć swoją karierę piłkarską powodu coraz częstszych kontuzji w wieku niemal 40 lat. Podczas obchodów jubileuszu 60-lecia "Odry" Opole został uhonorowany przez działaczy klubu symbolicznym pucharem a kibice oklaskiwali piłkarza na stojąco dziękując mu tym samym za to co zrobił dla klubu. Pełniący przez wiele lat funkcję kapitana drużyny opolskiej, Żymańczyk stał się prawdziwym symbolem "Odry", który zawsze starał się dawać z siebie jak najwięcej w każdym spotkaniu. Swoje oddanie dla klubu upamiętnił symbolicznym tatuażem na ramieniu w postaci kolorowego herbu "Odry".

    Po zakończeniu kariery piłkarskiej Żymańczyk rozpoczął na stałe pełnienie funkcji taksówkarza w Opolu (zajmował się tym również występując w "Odrze") i porusza się czarnym VW Touran. Dodatkowo pracuje społecznie jako ratownik WOPR na jednym z opolskich basenów.

    27 lipca 2007 roku włodarze "Odry" postanowili wykorzystać postać "Żymana" dla dobra opolskiego klubu. Mianowicie "Żyman" dołączył do zarządu klubowego a do jego głównych zadań należało pozyskiwanie nowych zawodników do zespołu oraz służenie cenną radą i doświadczeniem trenerom wszystkich zespołów Odry. Po krótkim okresie pracy w klubie, "Żyman" podjął decyzję o rezygnacji z pełnionej funkcji.

    Galeria zdjęć Żymana znajduje się tutaj. Polecamy również Wywiad rzeka z Józefem Żymańczykiem dla Weszło.com.

     

    Read More

  • Mecz pamięci Jacka Konopackiego

    Mecz pamięci Jacka Konopackiego

    28 maja na stadionie przy Oleskiej odbędzie się "Mecz piłkarski pamięci Jacka Konopackiego" – dziennikarza sportowego, który zmarł nagle 4 marca 2016 roku w wieku zaledwie 36 lat. To już druga edycja tej imprezy. W meczu na przeciw siebie staną dziennikarze opolskich mediów oraz "Legendy Odry", a gościem specjalnym będzie m.in Antoni Piechniczek. Dla Jacka praca w roli dziennikarza sportowego była pasją i przyjemnością. Swoją karierę rozpoczął w 2005 roku w opolskim oddziale Gazety Wyborczej. W lutym 2016 roku przeszedł do portalu "Sportowe Opole". Miało to być nowy etap w jego życiu. Niestety rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.

    28 maja na stadionie przy Oleskiej odbędzie się "Mecz piłkarski pamięci Jacka Konopackiego" – dziennikarza sportowego, który zmarł nagle 4 marca 2016 roku w wieku zaledwie 36 lat. To już druga edycja tej imprezy. W meczu na przeciw siebie staną dziennikarze opolskich mediów oraz "Legendy Odry", a gościem specjalnym będzie m.in Antoni Piechniczek. Dla Jacka praca w roli dziennikarza sportowego była pasją i przyjemnością. Swoją karierę rozpoczął w 2005 roku w opolskim oddziale Gazety Wyborczej. W lutym 2016 roku przeszedł do portalu "Sportowe Opole". Miało to być nowy etap w jego życiu. Niestety rzeczywistość szybko zweryfikowała te plany.

    Read More

  • Wywiad rzeka z Józefem Żymańczykiem dla Weszło.com

    Józef Żymańczyk w wywiadzie dla Weszło.com

    Długo oczekiwany wywiad rzeka z jednym z symboli opolskiej Odry - Józefem Żymańczykiem, ukazał się na portalu Weszło.com! Wszystkich kibiców naszego klubu zapraszamy do obszernej lektury z "Żymanem", z której dowiecie się m.in. o tym, że...:" W Kanadzie zrywał dynie i jeździł widlakiem w fabryce cukierków. W wojsku był wirtuozem kałasznikowa i mistrzem wpadania w kłopoty. Mimo wielu przerw w futbolowym życiorysie, mimo tułania się latami po niższych ligach, gdy w wieku 33 lat dostał się do Ekstraklasy, czarował."

    Długo oczekiwany wywiad rzeka z jednym z symboli opolskiej Odry - Józefem Żymańczykiem, ukazał się na portalu Weszło.com! Wszystkich kibiców naszego klubu zapraszamy do obszernej lektury z "Żymanem", z której dowiecie się m.in. o tym, że...:" W Kanadzie zrywał dynie i jeździł widlakiem w fabryce cukierków. W wojsku był wirtuozem kałasznikowa i mistrzem wpadania w kłopoty. Mimo wielu przerw w futbolowym życiorysie, mimo tułania się latami po niższych ligach, gdy w wieku 33 lat dostał się do Ekstraklasy, czarował."

    Read More

  • Żymańczyk wyproszony przez Copjaka

    Żymańczyk wyproszony przez Copjaka
    Po meczu w ramach rozgrywek Pucharu Polski Odry z Promieniem Żary ( 2.08.2005 r - 1:2 przyp.red.) w budynku klubowym doszło do nieprzyjemnego incydentu.

    - Chciałem pójść do kolegów do szatni i pocieszyć ich po przegranej - tłumaczy Józef Żymańczyk - Kiedy chciałem wejść na korytarz prowadzący do szatni, drogę zastawił mi trener Miroslav Copjak i powiedział, że nie mogę wejść. Świadkami zdarzenia było kilkanaście osób.
    Po meczu w ramach rozgrywek Pucharu Polski Odry z Promieniem Żary ( 2.08.2005 r - 1:2 przyp.red.) w budynku klubowym doszło do nieprzyjemnego incydentu.

    - Chciałem pójść do kolegów do szatni i pocieszyć ich po przegranej - tłumaczy Józef Żymańczyk - Kiedy chciałem wejść na korytarz prowadzący do szatni, drogę zastawił mi trener Miroslav Copjak i powiedział, że nie mogę wejść. Świadkami zdarzenia było kilkanaście osób.

    Read More

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online