Raków II Częstochowa - Odra Opole 0:3 (Żymańczyk 19, 75, Wiliński 86)

Sędziował: D. Kiszka (Rybnik)

Widzów: 500

Żółte kartki: Dziedzic (Raków), Jończyk, Kaleta, Plewnia (Odra)

Raków II: Cyruliński, Mróz, Urbański, Rajek (Klekot 73), Berliński, Zajączkowski, Synoradzki, Krawczyk, Mazurkiewicz, Dziedzic, Popko; trener – Bogdan Matusz

Odra: Kucharski, Kot, Majerski, Plewnia, Michniewicz, Jagieniak, Kaleta, Reterski, Jończyk, Żymańczyk, Wiliński; trener – Zygfryd Blaut

W imponującym stylu piłkarze Odry Opole awansowali na pozycję lidera trzeciej ligi. W meczu z rezerwami Rakowa Odra pokazała, szczególnie po przerwie, bardzo dobry futbol i wygrała w Częstochowie jak najbardziej zasłużenie. Zresztą już od pierwszej minuty przeważali goście, choć to zespół z Częstochowy, który wystąpił w nieco eksperymentalnym składzie, stworzył w pierwszej połowie więcej sytuacji bramkowych. W 11 minucie na polu karnym pogubił się Rajek. Osiem minut później goście strzelili pierwszą bramkę. Błąd popełniła obrona Rakowa. Urbański nie upilnował Kalety, ten dośrodkował piłkę na pole karne, gdzie nie obstawiony Żymańczyk głową strzelił bramkę. Mimo to nadal lekka przewaga należała do gospodarzy. W 30 minucie sytuacji sam na sam z Kucharskim nie wykorzystał Popko. Strzelił mało precyzyjnie i choć piłka minęła już bramkarza, obrońcy wybili ją z bramki. W 44 min. Krawczyk nie dostrzegł będących w dogodnej sytuacji Popki i Synoradzkiego.

Po przerwie przewaga Odry nie podlegała już dyskusji. Goście grali agresywnie, szybko, zaatakowali od pierwszej minuty, chcąc jak najszybciej przesądzić losy meczu. Między 54 a 65 minutą Odra zmarnowała trzy wyśmienite okazje bramkowe. Kolejno pudłowali w doskonałych sytuacjach Jończyk i Żymańczyk. W końcu bramki jednak padły. W 75 min. błąd popełnił Berliński, a Żymańczyk silnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Cyrulińskiego. Gol trzeci to konsekwencja błędu Popki, który wyrzucił piłkę z autu pod nogi piłkarza z Opola. Potem była nieudana pułapka ofsajdowa, zakończona strzałem Wilińskiego.

Bogdan Matusz: - Gratuluję Odrze zwycięstwa i pierwszego miejsca w tabeli. Dziś, osłabieni kadrowo, nie byliśmy w stanie przeciwstawić gościom wielu argumentów. Graliśmy tylko jednym nominalnym napastnikiem. Odra to bardzo groźny i dobry zespół.

Zygfryd Blaut: - Cieszy zwycięstwo, jego rozmiary i fakt, że awansowaliśmy na pierwsze miejsce w tabeli. Gra była niezła, szczególnie po przerwie, pokazaliśmy trochę dobrej piłki. Oby tak dalej.

(NIK), „Sport”

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online