Franciszek Rokitnicki w walce o piłkę(I liga - 7. kolejka): 27.09.1980 Wisła Kraków – Odra Opole 1:0 (Iwan 71)

Sędzia: K. Perek (Poznań, nota - 4)

Widzów: ok. 5 tys.

Wisła: Robert Gaszyński, Marek Motyka, Piotr Skrobowski (Kazimierz Gazda 46), Krzysztof Budka, Jan Jałocha, Leszek Lipka, Janusz Krupiński, Andrzej Targosz (Mirosław Świętek 65), Andrzej Iwan, Zdzisław Kapka, Michał Wróbel; trener – Lucjan Franczak

Odra: Hubert Kapica, Franciszek Rokitnicki, Józef Adamiec, Tadeusz Podgórny, Jan Kawka, Wiesław Korek, Janusz Szpila (Andrzej Przenniak 80), Mieczysław Olesiak, Wojciech Tyc, Wiktor Morcinek, Alfred Bolcek; trener – Josef Stanko (debiut na ławce trenerskiej „niebiesko-czerwonych”)

Outsider ekstraklasy z góry skazywany był pod Wawelem na porażkę. Owszem, uległ gospodarzom, lecz w najmniejszych rozmiarach (0-1) i udowodnił, że ambicją zdziałać może wiele. W ogóle goście mile zaskoczyli, choć na przełomie minionego sezonu doznali sporego „upływu krwi”, odeszli bowiem: Młynarczyk, Wójcicki, Król.

Ale i Wisła w tym meczu pokazała się z lepszej strony, niż ostatnio. Potwierdził się sygnał z Bydgoszczy o zwyżce formy. A co najważniejsze, to to, że większość graczy zrozumiała, iż „spacerkiem” nie da się już wygrywać spotkań. Nawet na własnym boisku. I choć w grze gospodarzy sporo było jeszcze mankamentów, mało gry bez piłki, zbytni rozrzut w strzałach i próby powrotu do niebezpiecznej zabawy „na czas”, to jednak postępy były widoczne.

Wyższość wiślaków w tym pojedynku nie podlegała dyskusji. Potwierdzał to fakt, że wykonywali oni aż trzynaście rzutów rożnych, a goście tylko trzy. A również i to, że nim padła dla gospodarzy zwycięska bramka, już w 43 min., po strzale Krupińskiego, dobrze spisującemu się bramkarzowi Odry przyszedł w sukurs słupek. Wcześniej też miał on już okazję popisania się obroną piłki po strzałach Wróbla (13 min.) oraz Iwana (32 i 38 min.). A później, w 60 min. Iwan posłał piłkę efektowną „główką” w poprzeczkę, zaś w 70 min. Kapka strzelił w róg z rzutu wolnego.

Hubert Kapica, następca Młynarczyka w Odrze, musiał jednak skapitulować w 72 min. Ofensywną akcję zainicjował Budka, wypuszczając na wolne pole po prawej stronie boiska szybkiego w tym dniu Lipkę. Ten odważnie minął Szpilę, a następnie Podgórnego i już w obrębie pola karnego przekazał piłkę nadbiegającemu Iwanowi. Silny strzał i gol! Była to nie pierwsza w tym meczu szybka akcja, lecz jedyna zakończona precyzyjnym i skutecznym strzałem.

W całej Wiśle widać poprawę, a najlepsi to: Iwan, Jałocha i Skrobowski (grał pierwszą połowę). W Odrze najbardziej podobali się bramkarz i Rokitnicki.

J. Frandofert

„Tempo” (za: historiawisly.pl)

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online