Józef Zwierzyna w ataku na bramkę Stali Rzeszów.2. kolejka: 17.08.1969 Odra Opole – Stal Rzeszów 4:0 (Marciniak sam. 20, Klose 42, Małkiewicz 49, 58)

Kornek, Krawiec, Brejza, Dziadek, Łucyszyn, Urbas, Zwierzyna (Koprek), Kruk, Małkiewcz, Kot, Klose

17 sierpnia 1969 r. „niebiesko-czerwoni” odnieśli jedno z wyższych zwycięstw w historii swych występów w najwyższej klasie rozgrywkowej. Świadkiem „egzekucji” była 5-tysięczna miejscowa publiczność, która wielokrotnie miała okazję oklaskiwać akcje duetu Małkiewicz-Klose - głównych autorów tak znacznego w rozmiarach zwycięstwa.

Rezultat 4:0 w konfrontacji z ambitną jedenastkę Stali dał opolanom potężny awans w tabeli (7. pozycja – red.). Pozycję lidera utrzymała szczecińska Pogoń, która w 1. kolejce okazała się lepsza od podopiecznych Teodora Wieczorka (2:0 – red.).

Poniżej przedstawiamy relację z konfrontacji ligowej pomiędzy Odrą Opole a Stalą Rzeszów („Trybuna Opolska”, nr 227 z 18 VIII 1969):

Po sukcesach w Intercup sympatycy opolskiej Odry byli bardzo ciekawi jak ich piłkarze, po niefortunnej porażce w Szczecinie, zaprezentują się w pierwszym meczu o mistrzostwo I ligi na własnym boisku. Nie zawiedli się. Opolanie pokazali niezły futbol i co najważniejsze skuteczny. Strzelić aż 4 bramki to niełatwa sztuka.

Mecz rozpoczął się od zdecydowanego natarcia Odry. Opolski atak często przebywał na polu karnym gości, strzały napastników nie były jednak zbyt celne. W 20 min. miejscowych piłkarzy wyręczył obrońca Stali Marciniak, który naciskany przez Urbasa wepchnął centrę Krawca do własnej bramki.

Utrata gola nieco zdeprymowała futbolistów rzeszowskich. Z tonu spuścili także opolanie. Moment nieuwagi obrońców gospodarzy omal nie zakończył się tragicznie. Kozerski przejął bezpańską piłkę, wygrał pojedynek biegowy z Łucyszynem i skierował piłkę ponad wybiegającym Kornkiem w… poprzeczkę bramki Odry. W odpowiedzi opolanie przeprowadzili kilka składnych akcji. Po jednej z nich Małkiewicz skierował płaską piłkę do środka, a Klose dopełnił formalności. – 2:0. Za moment odnotowujemy strzał Kota z 25 m w poprzeczkę.

Po pauzie napór Odry trwa nadal. Efektem przewagi podopiecznych trenera Wieczorka były 2 dalsze bramki. Autorem obu był najlepszy, obok Klosego, napastnik opolan Małkiewicz. W szczególnie dziwnych okolicznościach padła druga bramka. Po niefortunnym wybiegu Czajkowskiego, Małkiewicz strzałem z ponad 30 m strzelił celnie mimo desperackich interwencji bramkarza i obrońcy Skiby. Po zdobyciu 4 bramek gospodarze wyraźnie pofolgowali i gra z reguły toczyła się w środkowych rejonach boiska. W 86 min. okazję do strzelenia honorowego gola dla rzeszowian miał Kozerski. Jego strzał Kornek jednak obronił.

Po meczu powiedzieli:

Karoly Konta (trener Stali): Straciliśmy w pechowych okolicznościach aż 2 bramki. Odra wygrała jednak zasłużenie. Grała ona z ogromną wolą walki. Poziom spotkania średni. W Stali najlepsi Domarski i Skiba.

Teodor Wieczorek (trener Odry): Z przebiegu gry zwycięstwo z pewnością należało się moim chłopcom. Wyróżniam Brejzę, Małkiewicza i Klosego.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online