Jan MałkiewiczBytomianie zrewanżowali się „niebiesko-czerwonym” za pechową porażkę w rundzie jesiennej (3:2 – red.). Tym razem to jednak team braci Wilimów mógł mówić o dużym szczęściu. Opolanie grali bowiem odważnie, zagrażając bramce Marka Ochmana po szybkich kontratakach dwóch Janów: Kruka i Małkiewicza.

1 punkt wyślizgnął się gościom w samej końcówce, za co odpowiedzialnością obarczono przeciętnie dysponowanego tego dnia Kazimierza Uranina. Mimo porażki podopieczni Ryszarda Wrzosa utrzymali 9. pozycję w tabeli (17 pkt. – red.).

19 kolejka: 21.04.1968 Szombierki Bytom – Odra Opole 2:1 (Wilim I 54, Knop 82 – Małkiewicz 74)

Kornek, Uranin, Brejza, Krawiec, Łucyszyn, Kurzeja, Zwierzyna, Klose, Kruk, Piecha, Małkiewicz

Dobra passa piłkarzy opolskiej Odry została przerwana wczoraj na stadionie w Bytomiu. Stracili oni obydwa punkty w pojedynku z Szombierkami. Trzeba jednak z całą stanowczością stwierdzić, że jeden punkt (w pełni zasłużony) umknął opolanom w ostatniej chwili, w dość przypadkowy sposób. Zwycięska bramka uzyskana przez górników padła przy współudziale naszych obrońców a szczególnie Uranina. Najpierw w niegroźnej sytuacji Uranin sfaulował napastnika gospodarzy, a potem defensorzy nie asekurowali bramki (co do tego momentu z powodzeniem czynili).

A szkoda. Zespół opolski zagrał bowiem dobry mecz i w pełni zasłużył na podział punktów. Dobrze zorganizowana obrona z niezawodnymi Brejzą i Kornkiem odpierała falowe choć chaotyczne ataki górniczego napadu. A że para Kruk-Małkiewicz raz po raz przechodziła do szybkich i bardzo groźnych kontrataków, toteż o zdecydowanej przewadze Szombierek nie mogło być mowy. Tak było przez całą pierwszą część meczu.

Po zmianie stron bytomianie rzucili się do bardziej zdecydowanych ataków. Wtedy to defensorzy opolscy i Kornek mieli pełne ręce roboty. Bramkarz Odry bronił jednak znakomicie (wolny Wilima I w 48 min., chytry strzał Nowaka w 50 min.). Musiał jednak skapitulować przed kolejnym rzutem wolnym egzekwowanym przez Wilima I w 54 min.

Bramka ta jednak nie załamała ambitnych piłkarzy znad Odry. Poszli oni śmiało do przodu i po upływie 20 min. uzyskali upragnionego gola. Był on w równym stopniu zasługą Kruka (idealnie wykonał rzut rożny) jak i Małkiewicza, który nie zmarnował okazji. Gdy wszyscy sympatycy Szombierek, śledząc bardzo uważną i rozsądną grę opolan pogodzili się z podziałem punktów, nastąpiła nieszczęśliwa 82 min. Wtedy to Knop (najsłabszy zawodnik gospodarzy) zupełnie nie pilnowany umieścił z daleka bitą centrę, po rzucie wolnym, w opolskiej bramce.

Po meczu niepocieszony trener Odry mgr R. Wrzos powiedział: Tylko przypadek zrządził, że nie zdobyliśmy 1 punktu. A należał się on nam z całą pewnością. Decydująca o naszej porażce bramka obciąża konto Uranina. Najlepiej w naszym zespole grali: Brejza, Kruk i Małkiewicz.

„Trybuna Opolska”, nr 110 z 22 IV 1968

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online