Ze spotkania Arkonia - Odra (1:3, Sezon 1962/1963).Na pożegnanie rundy jesiennej „niebiesko-czerwoni” odnieśli czwarte z rzędu zwycięstwo. Tym razem „ofiarą” nadodrzańskiej ekipy stała się Arkonia Szczecin. Podopieczni Artura Woźniaka w Lasku Arkońskim poczynali sobie bardzo odważnie, rozgrywając jedną z najlepszych partii wyjazdowych w ostatnich latach.

Po bramkach Zbigniewa Bani (4. w Sezonie – red.), Stanisława Juszczaka (1. – red.) i Engelberta Jarka (3. – red.), reprezentanci Regionu Opolskiego mogli z uśmiechem zakończyć premierową rundę Sezonu 1962/1963. Dzięki znakomitej końcówce, „niebiesko-czerwoni” na kilkumiesięczną przerwę zimową schodzili z dorobkiem 13 pkt. i mianem 6. najlepszej drużyny kraju.

Poniżej prezentujemy relację „Trybuny Opolskiej” z ostatniej ligowej potyczki OKS-u w 1962 r. (nr275 z 19 XI 1962):

 

13 kolejka: 18.11.1962 Arkonia Szczecin – Odra Opole 1:3 (Krzyżanowski 78 k. – Bania 35, Juszczak 54, Jarek 62)

Kornek, Szczepański, Prudło, Wrzos, Więcek, Blaut, Kusal, Kuś, Jarek,Juszczak, Bania

 

Nareszcie pogoda dopisała. Ostatni w tym roku mecz ligowy w Szczecinie toczył się w bardzo dobrych warunkach atmosferycznych. Sprawiło to, że na stadion w Lasku Arkońskim stawił się komplet widzów.

Zwolennicy Arkonii, która w sześciu kolejnych spotkaniach ligowych nie doznała porażki, byli absolutnie pewni zwycięstwa swych pupilów nad zdziesiątkowaną kontuzjami Odrą. Grający bez Gajdy i Brejzy opolanie wznieśli się jednak na nie spotkany u nich w tym sezonie poziom i wygrali zupełnie zasłużenie.

Sądząc po niedzielnym meczu opolanie, którzy rozegrali bezwzględnie najlepszy mecz w jesiennej rundzie rozgrywek, przełamali kryzys i jest to na równi cenne ze zdobyciem dwóch punktów na gorącym terenie Szczecina.

Analizując grę opolan w meczu z Arkonią najważniejszy jest fakt, że wszyscy bez wyjątku piłkarze Odry dali z siebie maksimum wysiłku i konsekwentnie realizowali opracowany przez trenera Woźniaka plan gry, polegający na strefowym kryciu w defensywie i przeprowadzaniu akcji zaczepnych szybkimi przerzutami.

W zespole gości nie było w tym meczu słabych punktów. Świetny mecz rozegrał Kornek, imponując rzadko oglądaną u naszych bramkarzy bezbłędną grą na przedpolu.

W trójce obrońców naprawdę trudno kogoś wyróżnić. O ile do dobrej gry Szczepańskiego jesteśmy przyzwyczajeni, to w tym meczu na bardzo wysoki poziom wznieśli się suwerennie pracujący na środku pola Prudło i bardzo pewnie grający Wrzos.

W pomocy Blaut, mimo, że zagrał na swym normalnym poziomie, ustępował wyraźnie znajdującemu się od kilku tygodni w doskonałej formie Wienckowi, który też obok Kornka był jednym z najlepszych zawodników na boisku.

Linia ofensywna Odry rozpoczęła słabo, ale wraz z upływem czasu grała coraz lepiej, tworząc dobrze współpracujący kolektyw. Grający na środku ataku Jarek zaprezentował się szczecińskiej publiczności jako niezrównany konstruktor akcji ofensywnych. Z pozostałej czwórki zawodników tej linii najbardziej zwracał uwagę swą grą niezwykle pracowity w tym meczu Bania, demonstrujący przy tym bardzo dobry ciąg na bramkę.

Kuś i Juszczak po słabszych ostatnio występach wykazali wyraźny wzrost formy i byli pełnowartościowymi zawodnikami zespołu.

Interesująco również wypadł występ młodego Kusala, który po nabyciu większego otrzaskania w bojach ligowych ma wszelkie dane ku temu, aby znaleźć sobie stałe miejsce w pierwszej drużynie.

Arkonia mając w swych szeregach kilku renomowanych zawodników zagrała słabo, a w każdym razie nie zademonstrowała gry jakiej od niej oczekiwali jej zwolennicy.

Pierwsze minuty potwierdziły przedmeczowe horoskopy. Miejscowi okupują boisko spychając Odrę do głębokiej defensywy. W tym okresie Kornek w piątej i szóstej minucie pięknie broni groźne dośrodkowania napastników Arkonii. W trzynastej minucie Wiencek, po przykładnej akcji Pyka-Jerominek ratuje swój zespół przed utratą bramki, wybijając w ostatniej chwili piłkę na korner. Gospodarze nadal są w ataku, lecz doskonale dysponowany Kornek świetnie broni strzały Pyki w 18 minucie, Gzela w 26 minucie i Lukoszka w 27 minucie.

Arkonia wyrabia sobie kolosalną przewagę, a defensywa gości z najwyższym trudem odpiera falowe ataki gospodarzy.

35 minuta staje się zwrotnym punktem spotkania. Odra przeprowadza jeden z nielicznych do tego momentu kontrataków i Wiencek, po otrzymaniu piłki od Jarka, uruchomił Banię, który wykorzystując niezdecydowanie obrońców pięknym strzałem w okienko niespodziewanie zdobywa prowadzenie. Od tego momentu gra się wyrównuje i do końca pierwszej połowy toczy się w środkowej części boiska.

W drugiej części meczu, kiedy wszyscy spodziewają się ostrego natarcia Arkonii, inicjatywę przejmuje Odra i po serii ataków Juszczak strzałem obok wybiegającego Putkowskiego podwyższa wynik na 2:0.

Strata drugiej bramki zupełnie rozkleja zespół Arkonii. Gospodarze znajdują się wprawdzie w ataku, ale akcje miejscowych są coraz mniej skoordynowane i obrona Odry pewnie je likwiduje. Jedynie w 59 minucie Lukoszek po samotnym rajdzie strzela bardzo groźnie lecz Kornek pięknie broni.

W 62 minucie z kolei Kuś decyduje się na przebój i po ograniu kilku przeciwników przekazuje piłkę Jarkowi, który spokojnie mija Nowaka i „bombowym strzałem” zdobywa trzecią bramkę. Opolanie nadal atakują i w 75 minucie Putkowski broni na róg piekielny strzał Jarka.

W 78 minucie gospodarze zdobywają honorową bramkę, której strzelcem jest Krzyżanowski, wykorzystując pewnie rzut karny podyktowany za wyraźne zagranie ręką przez Prudłę.

Arkonia rzuca się jeszcze raz do desperackiego ataku, jednak dobrze grający obrońcy Odry likwidują w zarodku akcje gospodarzy, a groźne strzały Oleskiego w 81 i 86 minucie pięknie broni Kornek.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online