"Pomorzanin" - "Odra" (1:0, Sezon 1959)13 czerwca 1959 r. (w sobotę) opolska „Odra” gościła na stadionie najsłabszej drużyny II ligi - Grupy Północ. „Pomorzanin” Toruń (pod względem średniej wieku najmłodszy zespół na froncie II-ligowym – red.) we wcześniejszych spotkaniach zdobył jedynie 3 punkty. W pojedynku z rozpędzoną opolską lokomotywą „gospodarze” stali z góry na straconej pozycji.

Z przekroju całego spotkania piłkarze „Pomorzanina” zasłużyli jednak na słowa pochwały, za otwartą i ambitną grę z niewątpliwie lepszym od siebie przeciwnikiem. Ci zaś, pomimo skromnego (w rozmiarach) zwycięstwa, mogli cieszyć się z niezwykle udanej rundy (8 zwycięstw, 3 remisy). Powrót do ekstraklasy stawał się coraz bardziej realny, chociaż gra budzić mogła jeszcze wiele zastrzeżeń.
 
„Trybuna Opolska” (nr 141 z 15 VI 1959) nt. wspomnianych zawodów pisała:
 
 
 
11 kolejka: 13.06.1959 Pomorzanin Toruń – Odra Opole 0:1 (Popluc 71)
 
Skład: Kściuk, Strociak, Prudło, Wrzos, Popluc, Blaut, Frasek (Targ), Jarek, Klik, Stemplowski, Bania
 
 
 
 
Mistrz wiosenny II ligi grupy Północ – opolska Odra, zakończyła w sobotę pierwszą rundę rozgrywek zdobywając 19 pkt. W 11 spotkaniach leader tabeli, jedyna drużyna wśród ligowców, nie poniósł ani jednej porażki tracąc tylko 3 pkt. w spotkaniach remisowych z Arkonią, Śląskiem i Wartą.
 
Ostatnie spotkanie rundy wiosennej rozegrane w ubiegłą sobotę z Pomorzaninem w Toruniu, przyniosło nikłe, ale jak najbardziej zasłużone zwycięstwo Odry. Spotkanie stało się nieoczekiwanie pojedynkiem dobrze usposobionego strzałowo ataku opolan z doskonale i niezwykle szczęśliwie broniącym Szają.
 
Szczególnie w pierwszej części spotkania ten „niepozorny chłopak” dokonywał cudów zręczności demonstrując rzadko spotykany refleks. Ani wyborowy egzekutor rzutów wolnych Jarek, ani pozostali napastnicy nie byli w stanie zaskoczyć celnym strzałem bramkarza gospodarzy. Trzeba podkreślić, że wobec gradu celnych strzałów jakie oddali napastnicy gości, Szaja był zawsze tam, gdzie wymagała tego konieczność i z powodzeniem można go uznać bohaterem spotkania. Jemu w głównej mierze może Pomorzanin zawdzięczać, że stracił tylko jedną bramkę.
 
Kiedy w 6, 14 i 34 min. wydawało się, że już nic nie uchroni gospodarzy przed utratą bramki, w sukurs „szczęśliwemu” bramkarzowi przyszły słupki i poprzeczka.
 
W pierwszej połowie spotkania dobrze grająca Odra bezskutecznie szturmowała bramkę Szaji.
 
Przewaga opolan była miażdżąca, obrońcy grali na połowie gospodarzy, a Kściuk do 30 min. gry ani razu nie interweniował. Stosunek rogów wynosił 8:1 dla Odry.
 
Spotkanie rozpoczęło się w szybkim tempie i w pierwszej połowie Odra panowała na boisku bezapelacyjnie. Jej składne akcje prowadzone z polotem przy dobrym panowaniu nad piłką na trudnym boisku wywołały poklask wśród widowni.
 
Kiedy posypały się strzały sądzono, że zdobycie bramki jest kwestią najbliższych minut. Czas jednak nieubłaganie uciekał, a bramkarz gospodarzy w coraz lepszym stylu odpierał falowe ataki Odry. Mimo usilnych starań leadera tabeli o uzyskanie bramki pierwsza połowa kończy się bezbramkowo.
 
Po przerwie gospodarze grając z wiatrem i widząc, że przodownikowi tabeli nie bardzo się wiedzie, wyrównują grę i coraz śmielej i agresywniej zaczynają nacierać. Ich wysiłki nie dają jednak rezultatu wobec skutecznej i pewnej gry bloku defensywnego gości. W zespole Odry następują zmiany. W miejsce Fraska, któremu dokuczała kontuzja wszedł Targ, do pomocy przeszedł Prudło, a miejsce lewego łącznika zajął Popluc.
 
Odra porzuciła koronkowe zagrania techniczne, przechodząc do szybkiego zdobywania terenu i w 71 min. Stemplowski zainicjował rajd po prawym skrzydle, ale został nieprzepisowo zatrzymany.
 
Zarządzony rzut wolny z odległości około 30 m egzekwował poszkodowany. Z doskonałą centrą minął się Szaja i Popluc z najbliższej odległości głową skierował piłkę do siatki Pomorzanina, zdobywając zwycięską bramkę.
 
W przekroju całego spotkania zwycięstwo Odry uznać należy jako zasłużone, lecz wobec wykazywanych umiejętności – cyfrowo za niskie.
 
W zespole zwycięzców trudno kogokolwiek wyróżnić, gdyż wszyscy dali z siebie maksimum ambicji i woli zwycięstwa.
 
Na tle lepszej jedenastki Odry, gospodarze przeciwstawili wyższej kulturze gry i lepszemu wyszkoleniu technicznemu opolan kolosalną wolę walki, ambicję i nieustępliwość. Z drużyny tej na wyróżnienie zasługują doskonali w tym dniu Szaja, Wakarecy i Sitko.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online