Wysoka porażka "Budowlanych" w Krakowie (1958)Nie było powtórki z bardzo udanego „wyjazdu” do Bydgoszczy. Z Krakowa „Budowlani” wracali bez punktów, z bagażem pięciu straconych goli!

20-tysięczna widownia była świadkiem świetnej dyspozycji strzeleckiej „gospodarzy”. Opolanie – po raz kolejny – grając bez kontuzjowanego Jarka bardzo nieumiejętnie bronili się, nie wspominając o akcjach zaczepnych… których właściwie nie było. Na grząskim boisku „Cracovii” jedynie Kściuk, Frasek, Klik i Popluc starali się walczyć o lepszy wynik, czego efektem była bramka honorowa.
 
Poniżej przedstawiamy relację „Trybuny Opolskiej” ze wspomnianych zawodów (nr 136 z 10 VI 1958):
 
 
10 kolejka: 09.06.1958 Cracovia - Budowlani Opole 5-1 (Gołąb 9, Kasprzyk 11, 43, 69, Manowski 47 - Popluc 70)
 
Skład: Kściuk, Strociak, Brejza, Skronkiewicz, Klik, Wrzos, Frasek, Bonza, Stemplowski, Popluc, Bania
 
Po świetnym występie Budowlanych Opole w Bydgoszczy, wszyscy zwolennicy tej drużyny oczekiwali z niecierpliwością na meldunek z Krakowa. W skrytości ducha liczono, że opolanom uda się w Krakowie, jeśli nie wygrać to przynajmniej zremisować. Niestety, Budowlani zagrali w podwawelskim grodzie bardzo słabo we wszystkich liniach, ponosząc w efekcie wysoką porażkę 5:1.
 
O przewadze Cracovii, a także niemrawości naszego ataku najlepiej świadczy fakt, że do przerwy Budowlani oddali na bramkę Michny tylko jeden jedyny strzał (Frasek). Nic też dziwnego, że już w pierwszej połowie spotkania Cracovia uzyskała aż 3 bramki i praktycznie zapewniła sobie zwycięstwo. Najwięcej zamieszania pod bramką Kściuka siał, będący w wysokiej formie, Kasprzyk, zdobywca 3 bramek. Niewiele ustępował mu Manowski, z którym tworzyli oni trudny do utrzymania tandem.
 
W zespole opolskim wyraźnie dał się odczuć brak kontuzjowanego Jarka. Bez tego zawodnika atak grał bardzo słabo, a niejednokrotnie napastnicy opolscy dochodzili tylko do pola karnego. O oddaniu jakiegoś zaskakującego i celnego strzału nie było już mowy, gdyż obrońcy krakowscy pilnie strzegli dostępu do własnej bramki, kryjąc bardzo krótko.
 
Zawiodła wczoraj i nasza obrona, która podczas pierwszego natarcia krakowian straciła wyraźnie głowę, dopuszczając napastników do dogodnych pozycji strzałowych. Kściuk w zasadzie wypełnił swoje zadanie na czwórkę, niemniej ponosi winę za utratę pierwszego gola. Strzał Gołąba w górny róg nie powinien był znaleźć drogi do siatki. Inna rzecz, że w kilkunastu wypadkach nasz bramkarz spisał się znakomicie i był wielokrotnie gorąco oklaskiwany.
 
Przed wczorajszym meczem Cracovia – Budowlani spadł rzęsisty deszcz. Tym razem Budowlani czuli się na oślizłej murawie bardzo niepewnie, spóźniając się do piłek i wielokrotnie padając. Nie jest to oczywiście argumentem, który tłumaczyłby tę przykrą porażkę, tym więcej, że i przeciwnicy nie grali przecież w lepszych warunkach.
 
Z Budowlanych na wyróżnienie zasługują Kściuk i ambitny Klik. Z Cracovii Manowski i Kasprzyk.
 
Wczorajsza porażka zepchnęła zespół opolski na 10 miejsce w tabeli. W ostatnim meczu ligowym pierwszej rundy opolanie grają z liderem tabeli Polonią Bytom i chyba niełatwo im będzie zdobyć potrzebne punkty. No, ale nie traćmy nadziei. Co wykazuje tegoroczna praktyka, po świetnym meczu trafia się słaby. Po niezbyt udanym meczu w Krakowie za 5 dni Budowlani powinni wznieść się na wyżyny. A więc do niedzieli…

Archiwalne zdjęcia

Polecamy

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online