Ze spotkania Budowlani Opole - Górnik Bytom (Sezon 1955, 2:1).3 kolejka: 03.04.1955 Budowlani Opole – Górnik Bytom 2:1 (Słysz 7 k., samobójcza – Kocyba 70)

Paszkiewicz, Skronkiewicz, Dubiel, Trojanowski, Rogowski, Strociak, Spałek, Popluc, Klik, Jarek, Słysz  

Dobra postawa Opolan w tegorocznych rozgrywkach ligowych zwabiła w niedzielę na opolski stadion Budowlanych komplet widzów, którzy byli świadkami zasłużonego zwycięstwa swych pupilów.

Wynik 2:1 nie obrazuje absolutnie układu sił obydwóch drużyn. Budowlani przez 3/4 spotkania mieli zdecydowaną przewagę i do nich należała inicjatywa. To, że Bytomianie stracili jedynie 2 bramki (w tym jedną samobójczą) jest wynikiem braku zdecydowania w kwintecie ofensywnym Opolan w sytuacjach podbramkowych i słabej dyspozycji strzałowej. Samobójcza bramka i rzut karny nie wystawiają piątce napastników zbyt pochlebnego świadectwa.

Niedzielny mecz był niewątpliwie dla Budowlanych spotkaniem trudnym, tym bardziej, że w Górniku zagrał Krasówka, który wybitnie wzmocnił atak Bytomian.

Najlepszym zawodnikiem drużyny opolskiej, o którego rozbijały się nieliczne, ale częstokroć groźne ataki gości był Dubiel, zapora nie do przebycia. Umiejętnie stopował on ataki Bytomian i wszczynał akcje ofensywne. Dzielnie sekundował mu na lewej stronie Skronkiewicz, który popisał się kilkakrotnie dobrymi oswobadzającymi wykopami. W ataku pierwsze skrzypce grał ruchliwy i bojowy Klik oraz sympatyczny Spałek.

Ten ostatni doskonale egzekwował rzuty rożne i okazał się szybkim zawodnikiem o zmyśle do gry kombinacyjnej. Najsłabszym w tej linii okazał się Jarek, który był stanowczo za miękki! O ile nieźle zagrywał w polu, pod bramką gości tracił głowę zaprzepaszczając dwie świetne okazje do zdobycia bramki.

Jako całość Budowlani przewyższali gości bojowością i grą zespołową.

Zaobserwowaliśmy również u Budowlanych dość poważny błąd, który może się poważnie odbić w następnych spotkaniach tj. nie cofanie się łączników Popluca i Jarka dla odciążenia tyłów. Na skutek właśnie tego błędu padła pierwsza bramka dla Górnika. Napastnicy Budowlanych, straciwszy piłkę, przypatrywali się bezczynnie atakom gości, zamiast natychmiast wzmocnić defensywę.

Osobna wzmianka należy się sędziemu zawodów ob. Jepowiczowi z Kielc, który dopuścił do zbyt ostrej gry obu zespołów i wdał się w niepotrzebne dyskusje z zawodnikami.

Bramki zdobyli: w 7 minucie Słysz z karnego, w 55 min. Kocyba dla Górnika, w 70 min. z zamieszania podbramkowego samobójczą dla Budowlanych po centrze Spałka.

„Trybuna Opolska”, nr 80 z 4 IV 1955

Archiwalne zdjęcia

Polecamy

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online