Dariusz ŻurawPełniący od 16 września 2012 r. obowiązki szkoleniowca „niebiesko-czerwonych” Dariusz Żuraw, wpisuje się do listy młodych wilczków w polskim świecie trenerów, którzy z niemałymi sukcesami prezentowali swoje umiejętności na murawie. O ile jednak Piotr Świerczewski i Tomasz Hajto rozpoczęli ową przygodę od drużyn I-ligowych (odpowiednio ŁKS i Jagiellonia – red.), o tyle Żuraw pierwsze kroki w tym kierunku stawiał w WKS-ie Wieluń (2010-2012 – red.), by od niedawna swój warsztat doskonalić w największym klubie województwa opolskiego. Czy mu opolska ziemia lekką będzie? Pragniemy życzyć, że i owszem… i że w tym względzie pójdzie drogą Antoniego Piechniczka, który swoją markę wyrobił sobie w niepozornym Opolu.

 

Urodzony 14 listopada 1972 r. w Wieluniu, Dariusz Żuraw rozpoczynał swoją piłkarską karierę w 1989 r. w lidze okręgowej (1989-1991 LZS Ostrówek, 1991-1992 LZS Rychłocice – red.), po czym od 1992 r. przez 4 lata przywdziewał barwy III-ligowego średniaka, WKS-u Wieluń, a następnie Okocimskiego Brzesko (Sezon 1996/1997-1997/1998 - jesień; II liga – red.). Od wiosny 1998 r. utalentowany obrońca odpowiadał za blok defensywny lubińskiego Zagłębia. W swym premierowym Sezonie rozegrał 14 spotkań. Reprezentując barwy Zagłębia (w l. 1998-2001 – red.) rozegrał w sumie 100 meczów, strzelając 10 bramek. Kolejne lata spędził już w Niemczech, a dokładniej w drużynie Hannover 96 (w l. 2001-2008 – red.). Nie miał co prawda szczęścia do reprezentacji (tylko jeden występ przeciwko Białorusi w 2005 r. – red.), ale za to błyszczał w Bundeslidze, co udało się jedynie nielicznym polskim piłkarzom (147 spotkań, 7 bramek – red.).

Ze względu na zaawansowany wiek, w Sezonie 2007/2008 rozegrał dla Hannoveru 96 jedynie 5 spotkań. Skłoniło go to do powrotu na krajowe boiska, gdzie jeszcze kibice Arki Gdynia mogli docenić jego umiejętności - o dziwo!!! - ofensywne (6 bramek w Sezonie 2008/2009 – red.). Ostatnim jego przystankiem w pokoleniowej sztafecie okazał się rodzinny WKS Wieluń, gdzie w 2011 r. zakończył karierę czynnego zawodnika. W międzyczasie rozpoczął nowy etap w swoim życiu, który obecnie – z dobrymi widokami na przyszłość – kontynuuje w Opolu.

Swój debiut na ławce trenerskiej Odry zaliczył przeciw niewygodnemu przeciwnikowi, jakim jest Odra Wodzisław Śląski. Dzięki trafieniu Marcina Czerwińskiego w 70 min., „niebiesko-czerwoni” zwyciężyli wodzisławian (21 września 2012 r. – red.). Runda jesienna 2012/13 pod wodzą nowego szkoleniowca zakończyła się względnym sukcesem (6 zwycięstw, 2 porażki – red.). Można oczekiwać, iż w rundzie rewanżowej – ów ambitny trener wysoko zawiesi sobie i swoim podopiecznym poprzeczkę, dzięki czemu będziemy cieszyć się z awansu do II ligi. A że nie jest to li tylko mrzonką mogą świadczyć jego słowa, wypowiedziane tuż po przejęciu drużyny z rąk odchodzącego Andrzeja Polaka:

Zdaję sobie sprawę, że presja w Opolu jest ogromna, a ja - choć niczego nie gwarantuję - wierzę, że dzięki ciężkiej pracy udźwignę ten ciężar i pomogę klubowi w awansie. Mówiąc szczerze - nie przyjąłbym propozycji z innego klubu na tym poziomie rozgrywkowym. Gra dla samego grania mnie nie interesuje (za internetowym wydaniem „Sportu”, 18.09.2012 – red.).

Errata do tekstu:

Rundę rewanżową podopieczni D. Żurawia przeszli jak burza. zanotowali 10 zwycięstw, 5 remisów i 0 porażek!!! W sumie zaś od objęcia przez rodowitego wielunianina funkcji I trenera (17 września 2012 r. - red.), "niebiesko-czerwoni" odnieśli 16 zwycięstw, 5 remisów i 2 porażki. Tak znakomity bilans nowej miotły dał przy Oleskiej upragniony awans do  ref. II ligi (2012/2013 - red.).

Debiut w wyższej klasie rozgrywkowej okazał się więcej niż przyzwoity (3:0 z Jarotą Jarocin; dom – red.). Później było już o wiele gorzej, a wpadki z Rozwojem Katowice (dom: 0:4 – red.) i Chrobrym Głogów (wyjazd: 4:1 – red.) musiały wszystkim uzmysłowić, że największy problem tkwi w umiejętnościach zawodników (a właściwie ich niedostatkach). Niemiecki model prowadzenia opolskiej jedenastki nie mógł w takich warunkach przynieść zbyt wielu sukcesów. Okazało się, że jedynie zażartą, bezkompromisową walką na boisku (podobnie jak Ukraina podczas eliminacji do MŚ 2014 – red.), opolanie będą w stanie wytargać potrzebne punkty do uratowania się przed degradacją.

Być może ten fakt przyczynił się w sposób ostateczny za decyzją Zarządu Klubu, który 19 listopada 2013 r. zwolnił z powierzonych zadań – w sumie pozytywnie ocenianego przez media i kibiców – szkoleniowca. Ten zaś zachował się bardzo elegancko prowadząc jeszcze raz (awaryjnie) „niebiesko-czerwonych” do wyjazdowego boju z Jarotą… niestety przegranego w stosunku 3:1.

W sumie D. Żuraw prowadził Odrę Opole na niwie ref. II ligi w 18 ligowych potyczkach (4 zwycięstwa, 7 remisów, 7 porażek, bilans bramkowy 17:25). Warto odnotować również niezły wynik w Pucharze Polski, w którym opolanie doszli do 1/32.

Życzymy Panu Dariuszowi powodzenia w dalszej pracy zawodowej.

 

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online