"Wiele się ostatnio mówi i pisze o kulturze na naszych obiektach sportowych. Na łamach prasy wypowiadają się na ten temat znani zawodnicy i działacze. Z przyjemnością przeczytałem w jednym z pism sportowych, że na zawodach Stal Mielec - Odra Opole nie było porządkowych. Funkcje te pełnili z powodzeniem sami kibice. Przez cały mecz miejscowo sympatycy sportu obiektywnie oceniając wydarzenia na boisku, oklaskiwali udane akcje obu zespołów. Potwierdzili to zresztą także trener opolskiego zespołu Engelbert Jarek.
Nie wszędzie jest jednak tak jak w Mielcu. Ostatnio np. podczas meczu koszykówki mężczyzn AZS Opole - Pogoń Prudnik w hali widowiskowo-sportowej w Opolu, bardzo niekorzystne wrażenie pozostawili sympatycy prudniczan. Około 30-osobowa grupa młodych ludzi, która przyjechała autokarem z Pogonią, po spożyciu większej ilości piwa, podczas pojedynku zachowywała się wprost skandalicznie, ubliżając trenerowi i zawodnikom gospodarzy. Podobnie i w Prudniku nie było lepiej."
Źródło: Trybuna Opolska, 1971.

