Warto zapoznać się z poniższą relacją, która sama w sobie jest cennym materiałem do poznania opolsko-krakowskiej zgody kibicowskiej (datowanej na okres od 1978 r. po końcówkę lat 80-tych XX w. - red.).
Wspomnienia kibica Odry Opole:
Z Wisłą najpierw było cienko. Biała Gwiazda była na fali, właśnie zremisowała z Celtikiem w pucharach, co było wydarzeniem a tu przyjechał beniaminek z Opola i po pięknym meczu wywiózł punkt z Krakowa (mecz 03.10.1976). To rozwścieczyło wiślaków i chociaż chlali z nami przed meczem i po przyjacielsku odwiedzili nas w przerwie, to po meczu dym i dwa autobusy wracały do Opola z pełną klimatyzacja, a był już październik i wiało jak cholera.
Na wiosnę w Opolu oficjalnie w barwach się nie pokazali, ale byli tylko zczajeni, jak potem się przyznali (mecz 20.04.1977). W następnym sezonie to my incognito odwiedziliśmy Kraków (mecz 01.10.1977). A potem Siwy K. z Dambonia (późniejszy sędzia drugoligowy) nakręcił zgodę z Wisłą, która skrystalizowała się w Wa-wie, kiedy Jacek B. i Marek K. (chłopaki z krakowskich Azorów ) cieli się z "Trelą" z Legii, który wraz z całą "Żyletą" zamknął nas w kółeczku, po tym jak Odra pociągnęła Legię 5:3 (mecz 29.10.1978). To właśnie tym wiślakom przedyktowałem dwa lata później podczas wspólnego piwczenia w Łebie naszą piosenkę "Zgodnym rytmem". Pamiętajcie, że to w 100% nasza pieśń. Zgoda nadwyrężona została w latach 80. w Opolu, kiedy stary Ciunio skatował wiślaka przy naszej biernej postawie. Chyba od tego czasu zażyłość osłabła, a wcześniej to do Krakowa jechaliśmy 3 dni przed meczem i wracaliśmy 3 dni później, taka była impreza.
Po latach kibice Odry próbowali odnowić zgodę.
Relacja kibica Wisły: W 1990 jak jechaliśmy chyba do Chorzowa, Odra Opole podbiła do nas po zgodę na dworcu w Katowicach. Nas 1000 a ich 20-stu. Na pytanie: "Z kim trzymacie?" Padła odpowiedź "Z Lechem Poznań." Życzyliśmy im udanego meczu (grali z kimś w Katowicach) a oni powiedzieli nam do widzenia.
(historiawisly.pl)

