Z początkiem lipca 1960 r. nastąpiło nagłe ochłodzenie temperatury w południowo-zachodniej części Polski. Instytut Hydrologiczno-Meteorologiczny we Wrocławiu informował o możliwości dużych opadów na terenie całej Opolszczyzny, co faktycznie się sprawdziło.

Intensywne opady deszczu doprowadziły w ciągu kilku dni do lokalnych podtopień w powiecie raciborskim, m.in. w Tepolkowie i Krzyżanowicach. W Raciborzu poziom wody został przekroczony o 140 cm.

13 lipca 1960 r. na terenie Opolszczyzny ogłoszono alarm przeciwpowodziowy, co postawiło w stan pogotowia lokalne służby: straż pożarną, MO i jednostki wojskowe. Został od odwołany cztery dni później. W czasie wysokiego stanu wody stwierdzono lokalne podtopienia łąk w pasie między wałami ochronnymi a Odrą. Zalanych zostało ok. 100 ha upraw rolnych. Wraz z poprawą warunków pogodowych, władze lokalne rozpoczęły obliczanie szkód, jakie były wynikiem nagłego przyboru Odry.

Ponowne, nagłe pogorszenie pogody nastąpiło w sobotę (23 lipca). Intensywne opady deszczu doprowadziły do ogłoszenia 24 lipca alarmu przeciwpowodziowego w powiecie kozielskim i raciborskim. W samym Raciborzu, w ciągu doby na metr kwadratowy spadło ok. 33 l wody. Opolanie nie chcąc zmoknąć albo nie wychodzili z własnych mieszkań, albo korzystali z usług taksówek. Celem większości kursów był dworzec PKP, gdzie – ze względu na duże zachmurzenie i duży ruch – o godz. 14.30 uruchomiono lampy neonowe.

Wobec ciągłych opadów, dnia 25 lipca ogłoszono alarm powodziowy na terenie całego województwa, wstrzymując ponadto żeglugę barek i holowników. Trudna sytuacja panowała na odcinkach: Koźle - Racibórz oraz Turze - Kuźnia Raciborska - Nędza. Na powyższych odcinkach zalanych zostało prawie 800 hektarów łąk i ziemi uprawnej.

27 lipca I fala powodziowa dotarła do Opola, częściowo zalewając Wyspę Bolko. Władze lokalne ewakuowały mieszkańców 11 wiosek zagrożonych falą powodziową. Szczególnie trudna sytuacja panowała w powiatach: głubczyckim (wylała Opawica), raciborskim, kozielskim (m.in. Stare Koźle i Cisek), krapkowickim. W Miedoni kulminacyjny poziom wody wyniósł tego dnia o godz. 18.00 - 790 cm (dobę później już „tylko” 714 cm).

Przez stolicę województwa fala kulminacyjna przeszła 29 lipca, przy poprawiającej się pogodzie (od 28 lipca opady ustały). Straż pożarna i służby porządkowe MO pełniły dyżury na Wyspie Bolko, w każdej chwili gotowi do ewakuacji ogrodu zoologicznego. Mimo obaw, Odra przepływająca przez Młynówkę nie wyrządziła większych szkód. Powstały jednakże dużych rozmiarów rozlewiska za Opolem: w Czarnowąsach, Dobrzeniu i Popielowie.

W wyniku szybkiego opadania stanu wód na Opolszczyźnie, już 31 lipca odwołano alarm powodziowy w powiecie opolskim, a dnia następnego w całym województwie. Szybko przystąpiono do usuwania zniszczeń, najbardziej widocznych na Wyspie Bolko i wokół kanału Młynówka, gdzie porwane przez wodę drzewo zerwało przewody radiofoniczne. Duże straty ponieśli rolnicy w pobliskich wsiach, gdzie występująca woda wyrządziła poważnych rozmiarów szkody w produkcji rolnej.

Już 1 sierpnia powołano do życia Społeczny Komitet Pomocy Ofiarom Powodzi, z przewodniczącym Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej, Józefem Buzińskim na czele.

W pierwszych dniach sierpnia do powiatów, które najbardziej ucierpiały w wyniku powodzi wysyłano środki dezynfekcyjne do odkażania studni. Prowadzono również szczepienia ludności przeciwko durowi brzusznemu.

Powódź, która nawiedziła miasto oraz same województwo była największą tego typu katastrofą naturalną, porównywalną jedynie z podobnymi wylewami z lat 30-tych. Zniszczenia były poważne, szczególnie na wsiach. Zalanych zostało 16.144 ha gruntów ornych i łąk, uszkodzonych zostało 789 budynków, 19 mostów i 33,5 km dróg. Straty materialne oceniano na ponad 80 mln zł.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online