Jesienne ostatki na remis: Odra- Pogoń Siedlce 1:1 (0:1)

Ostatni w tym roku występ "niebiesko-czerwonych" nieco rozczarował. W chłodne popołudnie licznie zgromadzeni kibice obejrzeli spotkanie, które zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów. Pierwsza część spotkania zakończyła się prowadzeniem gości, którzy po golu Adriana Paluchowskiego w 23 min meczu objęli prowadzenie. Bramkarz Odry - Mateusz Kuchta, po trzech spotkaniach bez straty gola, w końcu musiał uznać wyższość napastnika Pogoni. Opolanie w tej części meczu nie zachwycili swoją postawą. Liczne niedokładne zagrania oraz straty sprawiły, że odważnie grający goście, dopuścili do zaledwie jednej groźnej sytuacji pod własną bramką. 

W 38 min meczu Szymon Skrzypczak strzałem z 11 metrów był bliski pokonania Misztala, jednak piłka przeszła tuż obok słupka bramki Pogoni. Więcej klarownych sytuacji Odra sobie nie stworzyła.

Od początku drugiej odsłony meczu Odra zagrała odważniej w ofensywie, czego efektem były liczniejsze strzały na bramkę gości. W 53 min spotkania po jednym z ataków prawą stroną boiska, silne dośrodkowanie Rafała Brusiło w pole karne do Szymona Skrzypczaka, zostało przecięte przez obrońcę Pogoni - Damiana Świerblewskiego, który wpakował piłkę do własnej bramki. Od tego momentu "niebiesko-czerwoni" starali się pójść za ciosem, a najbliższy zdobycia drugiej bramki był Szymon Skrzypczak. W 63 min po zagraniu od Łukasza Winiarczyka, nasz napastnik minął się dosłownie o centymetry z piłką, która wpadłaby z pewnością do bramki Pogoni.



Trzeba oddać jednak gościom fakt, iż mieli jedną z nielicznych, aczkolwiek doskonałych sytuacji na zdobycie drugiego gola. W 73 min kontra gości mogła okazać się zabójcza w skutkach. Jednak doskonała postawa w bramce oraz refleks Mateusza Kuchty, który obronił dwa strzały z bliskiej odległości, uchroniły Odrę przed stratą gola. 

Jeszcze w końcówce spotkania doskonałą okazję do zdobycia zwycięskiego gola miał Marek Gancarczyk, który minimalnie pomylił się przy próbie przelobowania Misztala. 



Spotkanie ostatecznie zakończyło się sprawiedliwym podziałem punktów. Nie udało się zdobyć kompletu punktów, który gwarantowałby zdobycie tytułu mistrza jesieni. Kibice jednak podziękowali piłkarzom za piękną jesienną rundę, która dostarczyła nam mnóstwo wielkich emocji. Na kolejne zaczekamy aż do 10 marca, kiedy to w Opolu zainaugurujemy rundę wiosenną. Przeciwnikiem będzie Puszcza Niepołomice. Dziękujemy i czekamy na więcej!

 

 

 

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online