Nadal tematem numer jeden dla piłkarskich kibiców jest połączenie opolskiej Odry z Vartą Namysłów. Ruch trwa nie tylko w sprawach sportowych i ekonomicznych, ale także na stadionie.

Przy ul. Oleskiej w ostatnich kilku dniach panował wyjątkowy ruch. Odra pierwszy mecz w II lidze ma rozegrać 13 marca. Na miesiąc przed tym terminem musi uzyskać zgodę prezydenta na rozgrywanie spotkań. Trzeba więc wykonać wszystkie zalecenia policji, która także będzie miała swój głos przy prezydenckim „tak” lub „nie”. – Wyciągnięte zostały już niemal wszystkie betonowe płytki i słupki, które w poprzednim sezonie były „kością niezgody” – powiedział prezes Odry, Mariusz Karpiński. – Na pewno terminu dotrzymamy.

W piątek prezes Varty Ryszard Raczkowski spotkał się z prezydentem Opola, Leszkiem Poganem. – Do tego czasu myślałem, że tylko ja tak szybko podejmuję decyzje – stwierdził. – Spotkałem człowieka równie konkretnego. Nie ukrywam, iż jestem pod wrażeniem.

Co było tematem rozmów? – Najpierw dyskutowaliśmy o stadionie. Miasto, póki co, znalazło pieniądze na sfinalizowanie dokumentacji – powiedział Raczkowski. – Nie ukrywam, iż dzięki swym koneksjom z ministrem Jackiem Dębskim będę chciał sprawić, aby Urząd Kultury Fizycznej i Turystyki w swym przyszłorocznym budżecie uwzględnił modernizację opolskiego stadionu. Może być to nawet siedemdziesiąt procent kosztów.

Rozmawiano także o pieniądzach. – Chodzi o to, aby miasto przekazało klubowi kilka nieruchomości, a ten mógł czerpać zyski z tytułu ich dzierżawy – mówi Raczkowski. – W swej spółce na tej zasadzie mam wcale niemałe zyski, a przecież stawki czynszowe są w Namysłowie znacznie niższe niż w Opolu. Otrzymaliśmy od prezydenta konkretne propozycje i w tym tygodniu będziemy oglądać te obiekty.

Nie ustaje także ruch w sprawach kadrowych. – W nowym sezonie nie będzie grał w Odrze Daniel Kownacki – powiedział M. Karpiński. – Zawodnik złożył pismo, w którym wyraża chęć powrotu do Śląska Łubniany. Utrzymujemy z tym klubem dobrą współpracę. Prezes Rother „skarżył się”, iż nie ma mu kto strzelać bramek, więc wyraziliśmy zgodę na powrót Kownackiego.

Pojawiła się kolejna propozycja „zatrudnienia” gracza czarnoskórego. Tym razem Franklina Mudoha z Legii Warszawa.- To kameruński pomocnik, który miał w Warszawie zupełnie niezłe notowania, ale ze względu na olbrzymią konkurencję w klubie, jeśli grywał, to z reguły „ogony” – powiedział Raczkowski. – Oferta dla nas o tyle ciekawa, iż Legia gotowa jest wypożyczyć nam tego zawodnika do końca sezonu na zasadzie bezgotówkowej. Zastanawiam się tylko, co będzie, gdy Mudoh błyśnie w Opolu. Legia nam go zabierze? W tej sprawie chcę w najbliższych dniach rozmawiać z prezesem Markiem Pietruszką.

Coraz mniej niewiadomych w sprawie transferu do Odry Ryszarda Remienia. – Osobiście nie rozmawiałem jeszcze z Petrochemią Płock – mówi Raczkowski. – Czynił to jednak sam zainteresowany. Klub z trzech miliardów starych złotych w poprzednim roku, gotów byłby opuścić cenę transferu definitywnego do miliarda. I na taką kwotę mogę przystać, ale dopiero od nowego sezonu. W tym Remień byłby w Odrze na zasadzie wypożyczenia.

Czy nie za dużo tych kadrowych prób? – Jeśli widzę, że konkurencja w drużynie pięknie wpływa na postawę zespołu, to dlaczego mam z tego zrezygnować, tym bardziej, iż odbywa się to na korzystnych dla nas warunkach – wyjaśnia Raczkowski.

Andrzej Szatan (NTO, 25 I 1999)

Archiwalne zdjęcia

Polecamy

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online