II liga – sezon 1981/1982 – 15 kolejka –   Odra Opole – ROW Rybnik 1:1 (1:1)

Odra Opole – ROW Rybnik 1:1 (1:1)

0:1 – Krótki 2' (karny)
1:1 – Gajda 43'

Odra: Kapica, Rokitnicki, Kawka, Szpila, Majer (od 70 min. Semerga), Gajda, Białaś (od 64 min. Kuter), Olesiak, Szczepaniak, Korek, Bolcek.

ROW: Fojcik, Gano (od 48 min. Gramza), Gruszka, Pytlik, Ciesiul, Ochmański, Wyrobek, Siury, Krótki, Podolski, Dutkiewicz (od 90 min. Frydecki).

Sędziował (słabiutko) – T. Lachowicz (Leszno).

Widzów ok. 1000.

O losach pojedynku zadecydował przypadek. Tuż po rozpoczęciu gry Rokitnicki próbował przeszkodzić Krótkiemu w oddaniu centry, został trafiony w rękę i sędzia bez wahania podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą był Krótki. Gospodarze za wszelką cenę dążyli do zmiany rezultatu. Sztuka ta powiodła się dopiero w 43 minucie. Bardzo przytomnie w polu karnym zachował się Korek, a jego podanie Gajda zamienił na wyrównującą bramkę. Wcześniejsze starania Odry nie przynosiły efektu bramkowego, bowiem akcje opolan były po prostu źle rozgrywane. Brak było strzałów z dalszych pozycji oraz uderzeń  z pierwszej piłki. W jednym przypadku piłkę  z linii bramkowej wybił Gruszka (po strzale Bolcka) – 41 min. Goście po objęciu prowadzenia nie kwapili się z prowadzeniem akcji ofensywnych. Ich kolejny strzał na bramkę Kapicy (pewna obrona po zagraniu Ochmańskiego) odnotowaliśmy dopiero w 39 min. W drugiej połowie Odra nadal przeważała. Rezultat pozostał jednak bez zmian. Na przeszkodzie stanął dobrze broniący Fojcik. Szczególnie za obronę strzałów Szczepaniaka, Bolcka i Szpili zasłużył na wysoką ocenę. W 83 min. w sukurs przyszedł mu słupek. Pechowym strzelcem był Szczepaniak. Również rybniczanie w tej części gry śmielej zaatakowali (na szczęście Kapica spisał się bez zarzutu przy obronie strzałów Ochmańskiego i Siurego), tak więc ta część spotkania była znacznie ciekawsza. Z wypracowanych sytuacji Odra zasłużyła na zwycięstwo. W piłce, wiadomo liczą się efekty bramkowe, a w tym meczu i gospodarze, i goście zanotowali po jednym celnym trafieniu. Czasem łatwiej o zwycięstwo na wyjeździe niż u siebie z przeciwnikiem niemal cały czas broniącym się. Dwa zdania o arbitrze. Skoro podyktował rzut karny dla ROW to przynajmniej dwukrotnie powinien ukarać gości za zagranie ręką w polu karnym. O innych jego potknięciach poza „jedenastką” już nie wspomnę.


Józef Kokorczak,  źródło: „Trybuna Opolska”

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online