Kornek, Trojanowski, Dubiel, Skronkiewicz, Rogowski, Strociak, Słysz, Jarek, Klik, Popluc, Spałek
Pierwszą bramkę uzyskał dopiero w 37 min. pomocnik Rogowski wyręczając niemrawo grających napastników. Bramka ta poderwała Budowlanych do energiczniejszej akcji i w 42 min. Jarek przytomnie główką zmusił po raz drugi do kapitulacji bramkarza gości.
W drugiej części meczu nadal na boisku dominowali Budowlani, Polonia ograniczała się jedynie do sporadycznych wypadów. Dobra jednak gra bramkarza Sobkowiaka a słaba dyspozycja strzałowa napastników Budowlanych sprawiły, że jedynie dwukrotnie piłka ugrzęzła w siatce gości. Autorami bramek w tym okresie byli: w 46 min. Spałek i w 78 min. Jarek.
Budowlani popełnili duży błąd taktyczny, forsując grę prawą stroną, mało natomiast zatrudniali groźnego strzelca – lewoskrzydłowego Spałka. Nie widzieliśmy również szybkich i częstych zmian pozycji w napadzie.
A oto nasza ocena piłkarzy Budowlanych w przekroju sobotniego meczu:
Bezsprzecznie na najlepsze noty zasłużyli – prawy pomocnik Rogowski, oraz napastnicy Jarek i Spałek.Rogowski – dokładnie adresował piłki a jego dalekie przerzuty z prawej strony na lewą, wywoływały niemało niepokoju w defensywie gości.
Jarek – był głównym motorem ofensywnych akcji i właśnie on spełniał rolę kierownika napadu. Walory jego gry to m.in. ostre, dolne strzały, najtrudniejsze zresztą do obrony.Spałek – był obok Jarka najmocniejszym punktem napadu Budowlanych. Bramka, którą strzelił w pełnym biegu, była dobrej marki.
Strociak – dobry, w rozbijaniu ataków przeciwnika, słabiej natomiast współpracuje z linią napadu.
Skronkiewicz – musi się wyzbyć niebezpiecznych manier żonglowania piłką w pobliżu własnej bramki.
Trojanowski – na ogół wywiązał się ze swego zadania, przy czym grał lepiej w drugiej części meczu aniżeli w pierwszej.
Dubiel – nie ma pewnych wykopów, a podania jego nie zawsze są dokładnie adresowane.
Kornek – niewiele miał okazji do zademonstrowania swych umiejętności. Bronił pewnie. Popisał się zwłaszcza w ostatniej minucie pierwszej części meczu, gdy wypiąstkował piłkę nad bramkę, po ostrym zaskakującym strzale Jankowskiego.
Najsłabiej wypadli napastnicy Klik i Słysz. Gdy chodzi o Klika może to być u niego chwilowa niedyspozycja, u Słysza natomiast obserwujemy od dłuższego czasu spadek formy. Słysz wpadł w jakąś dziwną manierę, prowadzenia piłki w kierunku linii autowej i nie inicjuje niebezpiecznych rajdów na bramkę przeciwnika.Popluc – grał poprawnie, ale widzieliśmy go już w lepszej formie.

