9 czerwca 2001 – 36. kolejka II ligi
Stal Stalowa Wola – Ryan Odra 1:0 (Szafran 83)
Sędzia: Piotr Kotos (Wrocław)
 
Ryszard Niedziela: - Wzięliśmy do Stalowej Woli 50 tysięcy złotych. Zawodnicy Stali nie chcieli puścić meczu. W przerwie próbowałem załatwić przychylność sędziego. Zaoferowałem obserwatorowi (HK) z Gdańska 30 tysięcy za wygraną. Powiedział, że trzeba było przyjść wcześniej, bo w tym momencie już wszystko jest pozałatwiane i pouzgadniane.
***
 
 Prezes z (MN) weszli do klubowego budynku.

- Pan dzisiaj pisze? – prezes przywitał się z (HK), kwalifikatorem z Gdańska.

- Zapowiada się trudny mecz. I wy, i „stalówka” macie o co walczyć. Będzie wojna – zauważył (HK).

Nie skończyli wymieniać uwag, kiedy do prezesa podszedł „Długi”:

- Jest problem. Wyjdźmy na zewnątrz.

- Chłopaki ze Stalowej Woli nie chcą kasy. Powiedzieli, że mają dużą premię za utrzymanie. Walczą do końca – wyjaśnił „Długi”.

Prezes zaklął siarczyście. Poczuł, że znalazł się pod ścianą. Nie robił podchodów do sędziego, rywala nie kupił.

- Sędziuje (PK). Dobrze się znamy, może jakoś go podejdę – zaczął gwałtownie szukać awaryjnych rozwiązań. Przed meczem nie było jednak okazji, by dać znak arbitrowi.

Pierwsza połowa meczu skończyła się bez bramek. W przerwie w drodze do klubowego budynku prezes podszedł do kwalifikatora.

- Dam trzydzieści tysięcy za wygraną – zaproponował.

- Prezesie, za późno. Już wszystko jest poukładane.

W drugiej połowie Stal zdobyła zwycięską bramkę. To był koniec marzeń o zdystansowaniu Górnika Polkowice. Koniec marzeń o pierwszej lidze. Koniec marzeń o odzyskaniu zainwestowanych w korzystne wyniki pieniędzy.

 

R. Stęporowski, R. Niedziela, Mafia fryzjera, Opole 2007.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online