Manfred Urbas - jedyny, który uczestniczył w regionalnych derbach w dwóch różnych ekipach.Na krajowej mapie piłkarskiej Region Opolski jawi się dosyć skromnie pod względem jedenastek, które występowały w dwóch najwyższych klasach rozgrywkowych. Wspomnianego zaszczytu dostąpiły jedynie Odra Opole, Unia Racibórz, Varta Namysłów, Włókniarz Kietrz oraz kluczborski MKS z Metalem. Liczba derbów pomiędzy zainteresowanymi ekipami była jeszcze skromniejsza i związana jest przede wszystkim z Opolskim Klubem Sportowym „Odra”, który w latach 60., 70. i 90-tych miał okazję konfrontacji z przeciwnikiem zza miedzy (w tym wypadku z Unią Racibórz, Małąpanwią Ozimek, Metalem Kluczbork, Vartą Namysłów i Włókniarzem Kietrz).

Pierwsze derby Opolszczyny miały miejsce w Sezonie 1963/1964… w najwyższej klasie rozgrywkowej. W 10. serii spotkań rewelacja rozgrywek Unia Racibórz konfrontowała swoje pokaźne ofensywne siły przeciwko uznanemu już ligowcowi z Opola. Odważna gra gospodarzy na nic się jednak zdała i to goście po bramkach Engelberta Jarka wywieźli 2 punkty. Rewanż potoczył się już jednak zupełnie inaczej, i po bramkach Gintera Lazara, Manfreda Urbasa i Lucjana Gojnego to goście mogli cieszyć się ze zwycięstwa.

W następnym Sezonie – ostatnim na froncie I ligi dla raciborzan – najpierw w Opolu padł remis (1. kolejka: 1:1 – po trafieniach Norberta Gajdy i Lazara), a następnie w Raciborzu niespodziewaną victorię odniosła Unia (14. kolejka: 2:1; bramki: Lazar, Nowak – Żaczyński).

Kolejne „opolskie’ derby miały miejsce już tylko w II lidze, z których największą rangę należy przypisywać pierwszemu z nich, z Sezonu 1966/67 pomiędzy „unitami” a „niebiesko-czerwonymi”. Obie drużyny ostro przygotowywały się do rozgrywek z myślą o awansie, chociaż na papierze skład największego Klubu Opolszczyzny wyglądał bardziej okazale (na mecz z Unią w Raciborzu: Kornek, Szczepański, Uranin, Brejza, Łucyszyn, Zaczyński, Jarek, Kot, Małkiewicz, Urbas, Kurzeja). Wynik meczu nie rozczarował żadnej ze stron. Po ciekawej walce padł bezbramkowy remis. W rewanżu skromnie zwyciężyli „niebiesko-czerwoni” wielce przybliżając się tym samym do powrotu w szeregi ekstraklasy.

Sezon 1970/71 był ostatni w wykonaniu opolan i raciborzan w 1. i 2. ligowej walce o prymat w Regionie. Zwycięsko z nich wyszli podopieczni Jarka, którzy z Raciborza przywieźli 2 punkty (0:1 w 7. serii spotkań), a na Oleskiej uzyskali wynik 0:0.

Kiedy na firmamencie futbolowym zgasła gwiazda Unii Racibórz nie trzeba było długo czekać by w jej miejsce pojawiła się nowa. Nie mówimy tu o Metalu Kluczbork, z którym opolanie zmierzyli się w Sezonie 1974/1975 (dom: 0:1, wyjazd: 1:1), ale o Małejpanwi Ozimek, która w połowie lat 70-tych odgrywała niepoślednią rolę w II lidze, stając się z miejsca najpoważniejszym kandydatem do miana najlepszej jedenastki województwa. Możliwość aby ten „tytuł” uzyskać miała dwa razy - w Sezonie 1975/1976. Ze wspomnianych potyczek wyszła jednak „na tarczy”. Opolanie – szkoleni wówczas przez Antoniego Piechniczka dwukrotnie wypunktowali swego pobliskiego rywala (dom: 2:0 po bramkach Zbigniewa Kwaśniewskiego i Wojciecha Tyca; wyjazd: 1:2 po bramkach Kwaśniewskiego i Krystiana Koźniewskiego).

Kolejne opolskie derby na tak wysokim szczeblu miały miejsce podczas rozgrywek 1997/98. Wówczas to ekipa z Opola dwukrotnie bezbramkowo zremisowała z mocną jedenastką z Namysłowa. Ostatnie "wielkie derby" w II lidze Odra rozegrała ponad 11 lat temu, a był to pojedynek z Włókniarzem Kietrz. Jedenastka z Kietrza stała się wówczas etatowym rywalem opolan przez trzy sezony, od 1999 do 2002 roku. Z klubem charyzmatycznego prezesa Mariana Konopki OKS wygrał tylko raz. Trzy razy triumfowali kietrzanie, a dwa razy padł remis.

Od tej pory z utęsknieniem czekamy na kolejne WIELKIE DERBY OPOLSZCZYZNY, pocieszając się – jak na razie - możliwością obejrzenia „małych derbów” już w obecnych rozgrywkach: pomiędzy Odrą Opole, MKS-em Kluczbork i Ruchem Zdzieszowice.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

Polecamy

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online