Z tej mąki może być chleb - obiecująca inauguracja sezonu.

Start nowego sezonu to zawsze niewiadoma złożona z mieszanki obaw i nadziei. W tym roku, w przypadku kibiców Odry, to pierwsze odczucie jest mimo wszystko dużo większe. Wynika to oczywiście z procesu przebudowy drużyny, którą rozpoczął trener Mariusz Rumak. Rozczarowująca postawa z wiosny była wyraźnym sygnałem, że formuła zaproponowana przez Mirosława Smyłę się wyczerpała.


Obecna Odra to już w pełni autorski projekt Rumaka a swoją wizję zaczął zaszczepiać głównie za pomocą polityki transferowej sprowadzając nowych zawodników w skali, której się raczej nie spodziewano. Zarząd dał oficjalnie trenerowi bardzo duży kredyt zaufania i zapewniony spokój i długi czas na budowę silnego zespołu. Gdyby to się ziściło to na tle realiów polskiej piłki Odra byłaby chlubnym wyjątkiem, a co więcej wzorcem do naśladowania.

Zatem w przerwie letniej sprowadzono dziewięciu nowych zawodników i myliłby się ten kto by myślał, że będą oni wprowadzani stopniowo do pierwszego składu uzupełniając w razie potrzeby jego istniejący trzon. W wyjściowej „jedenastce” na mecz z GKS Tychy wyszło ich aż sześciu – bramkarz Michał Szromnik, Serafin Szota, Krzysztof Janus, Jakub Moder, Mariusz Rybicki i Paweł Baranowski, siódmy Ivan Martin wszedł jako rezerwowy. Z „nowych” nie zagrał tylko Dudu Paraiba (kontuzja) i Patryk Janasik. Tak więc wyjście na faworyzowany GKS w tym zestawieniu mogło wywołać niepokój.

Sam przebieg meczu wcale nie gwarantował szczęśliwego zakończenia. W pierwszej połowie powróciły nawet „demony wiosny” kiedy GKS uzyskał prowadzenie w łatwy sposób głównie w wyniku błędu bramkarza. Mimo wszystko stan 0-1 wydawał się mocno niesprawiedliwy gdyż to Odra stwarzała więcej sytuacji w tym trzy bardzo groźne.

Godne uwagi jest to, że zespół się jednak nie załamał i po przerwie odrobił straty po bramce Mateusza Czyżyckiego. Mecz był zacięty lecz żaden z zespołów nie mógł wyraźnie zdominować przeciwnika. W międzyczasie strzelec bramki został zmieniony przez Ivana Martina i kiedy wydawało się, że spotkanie zakończy się remisem hiszpański debiutant stał się bohaterem spotkania strzelając zwycięskiego gola w doliczonym czasie gry.

Trzeba tu też wspomnieć o strzelcu pierwszej bramki. Mateusz Czyżycki został sprowadzony przed rundą wiosenną z Siarki Tarnobrzeg z opinią najlepszego młodego gracza II ligi a taką rekomendację wystawił mu oficjalnie PZPN. Jednak na wiosnę był niewidoczny i grał mało. Cieszy zatem, że są nadzieje na właściwe wykorzystanie jego potencjału.

Ogólnie zatem inauguracja pozostawiła dobre wrażenie. Byłoby tak nawet w przypadku remisu. A nawet porażka, która w pewnym momencie była bardzo możliwa nie dawałaby pretekstu do samych negatywnych ocen. Zakończyło się jednak najlepiej jak to było możliwe. Zatem następny mecz z Sandecją zapowiada się bardzo ciekawie i da kolejne informacje na temat realnych możliwości drużyny.

Odra Opole 2-1 GKS Tychy, 21.07.2018
bramki: Mateusz Czyżycki 50, Iván Martín 90 - Kamil Zapolnik 27

Skład Odry: Michał Szromnik - 3. Serafin Szota, 23. Paweł Baranowski, 24. Mateusz Bodzioch, 18. Łukasz Winiarczyk - 7. Krzysztof Janus, 5. Rafał Niziołek, 17. Jakub Habusta, 98. Mateusz Czyżycki (73, 99. Iván Martín), 11. Mariusz Rybicki (69, 9. Tomáš Mikinič) - 10. Jakub Moder (81, 14. Sebastian Bonecki). 

Archiwalne zdjęcia

Facebook

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online