Długo czekali opolscy kibice na ligowy występ "niebiesko-czerwonych". Po tym jak spotkanie z Rakowem Częstochowa zostało odwołane z powodu fatalnego stanu murawy, występ przeciwko GKS-owi Katowice również stał pod znakiem zapytaniem do ostatniej chwili. Ostatecznie mecz rozegrano z jednodniowym opóźnieniem, a bezpośrednią transmisję przeprowadziła stacja Polsat Sport. Wczorajszy pojedynek był jednocześnie debiutem nowego oświetlenia, które jak się okazało wypadło znakomicie w odróżnieniu od naszego zespołu.
Długo czekali opolscy kibice na ligowy występ "niebiesko-czerwonych". Po tym jak spotkanie z Rakowem Częstochowa zostało odwołane z powodu fatalnego stanu murawy, występ przeciwko GKS-owi Katowice również stał pod znakiem zapytaniem do ostatniej chwili. Ostatecznie mecz rozegrano z jednodniowym opóźnieniem, a bezpośrednią transmisję przeprowadziła stacja Polsat Sport. Wczorajszy pojedynek był jednocześnie debiutem nowego oświetlenia, które jak się okazało wypadło znakomicie w odróżnieniu od naszego zespołu.