W opinii większości miejscowych kibiców, "niebiesko-czerwoni" najlepszą piłkę grali na jesieni 1968 r. Wówczas to Alfredowi Bolckowi, Wojciechowi Tycowi, czy Zbigniewowi Kwaśniewskiemu - pod trenerską batutą Antoniego Piechniczka - wychodziło po prostu wszystko. A wymownym tego przykładem stał się jeden z największych handicapów w dziejach polskiej piłki, porównywany przez legionistów jedynie z pojedynkiem Legia-Widzew w Sezonie 1996/1997.Odsyłamy do linka, w którym można znaleźć opis w/w horroru, z szczęśliwym jednak zakończeniem dla podopiecznych Piechniczka (autor: Robert Murawski - www.futbolnews.pl)

