Kolejna smutna wiadomość dotarła do Opola. Zmarł legendarny stoper niebiesko-czerwonych z lat 50-tych Alfons Kania. W czasie swej kariery zawodniczej cieszył się nie lada zaufaniem swych kolegów. Nawet gdy był niedysponowany przekonywali go, aby nie rezygnował z meczu, bo sama obecność dodawał im ducha. Kania po prostu nie miał zwyczaju nawalać i udowadniał to wielokroć. Zaczynał w "Ruchu" Chorzów jeszcze przed wojną. Potem grał w "Ślęzie" Wrocław a od 1951 do 1957 roku - w "Odrze". Cały czas na pozycji stopera. Jego kunszt przydawał się nie raz, gdy rozstrzygały się decydujące rozgrywki. Dzienniki sportowe pełne były doskonałych ocen tego zawodnika. Krytyczne wzmianki należały do rzadkości.Więcej o wybitnym sportowcu naszego klubu można przeczytać tutaj.

