Czy jest możliwe, aby miejskimi ulicami Opola ścigali się najlepsi polscy motocykliści i rajdowcy? Jak najbardziej TAK! Ku zgorszeniu niektórych miłośników dłuższego snu i radości wszystkich sympatyków dwóch i czterech kółek, w niedzielę, 13 lipca 1958 r. można było usłyszeć ogłuszający hałas odpalanych motocykli oraz dotknąć najszybszych w kraju pojazdów. Było to możliwe dzięki organizowanej po raz pierwszy w stolicy województwa, II Eliminacji Samochodowych i Motocyklowych Mistrzostw Polski.

Trasa wyścigu przebiegała ówczesnymi ulicami: Nysy Łużyckiej, Sienkiewicza, Marchlewskiego, Placu Armii Czerwonej, Kośnego, Katowickiej. Start (i meta) prawie 2,5 kilometrowej trasy znajdował się na ul. Nysy Łużyckiej. Dla przybyłych do Opola zawodników przeprowadzono dwa treningi, które odbyły się 12 lipca (godz. 17.00 - 19.00) oraz w dniu zawodów (godz. 8.00 - 9.30). Wyścigi przeprowadzono ogółem w siedmiu kategoriach (wyścigi samochodowe: 750 ccm, 1300 ccm, 1600 ccm; motocykliści: 125 ccm, 250 ccm, 350 ccm, 500 ccm).

Niewątpliwie opolska eliminacja stała się perłą w koronie wśród wydarzeń związanych ze sportem w całym regionie. Nie mógł też dziwić fakt, że i organizatorzy chcieli trochę zarobić na powyższym przedsięwzięciu. Bilety dla dorosłych kosztowały 10 zł, zaś dla młodzieży 2 zł. To jednak nie zniechęciło do gremialnego wstawienia się wszystkich fanów motoryzacji wokół ulic, gdzie ścigali się "najszybsi" Polacy. Sami organizatorzy - opolski okręg Polskiego Związku Motorowego - należycie przygotowali się do powierzonych im obowiązków. Przygotowanie trasy, jak i samego wyścigu odbyło się bez zakłóceń. Co najważniejsze, w dniu zawodów nikt nie ucierpiał, co nie było regułą w ówczesnych latach (a co dopiero obecnie).

Ginter Hennek - zwycięzca opolskich eliminacji Motocyklowych MP w Opolu w klasie do 500 ccm

W niedzielę (dokładnie o godz. 14.30), ok. 50 zawodników przystąpiło do zawodów. Jednym z faworytów wyścigów motocyklowych - szczególnie wśród widzów - był Stanisław Kanas. Nie było to tylko spowodowane świetnym okresem w jego karierze w II połowie lat 50-tych (ukoronowanym zwycięstwem w motocyklowym Grand Prix Budapesztu w 1956 r.), ale również faktem, że Kanas pochodził z Opola. Mimo, że w tym okresie był już zawodnikiem Legii Warszawa o punkty Mistrzostw Polski walczył na "własnych śmieciach". I nie zawiódł. W klasie do 350 ccm pewnie zwyciężył swych przeciwników (Makowskiego z Budowlanych Gdańsk i Włodarczyka z Legii Warszawa).

Nieco gorzej powiodło mu się w klasie do 500 ccm, gdzie jego 350-tka była słabsza od 500-tki Gintera Hennka (Legia Warszawa). W klasie do 125 ccm zwyciężył Kreft z Budowlanych Gdańsk, a w 250-tce Truszyński (LPŻ Olsztyn).

Wyścigi rajdowców znamionowały problemy techniczne większości zawodników. Często okazywało się, że mimo kilkusekundowej straty warto jechać do końca. Zdarzały się sytuacje, kiedy prowadzący w wyniku awarii lub defektu nie mógł ukończyć wyścigu na pozycji lidera. Tak było w klasie do 1300 ccm, gdzie prowadzący od startu do niemalże mety Wrocławski (AP Katowice) przegrał ostatecznie z Timoszkiem (AP Warszawa), który sam jechał z uszkodzonym kołem. W klasie do 1600 ccm Timoszek zajął trzecią pozycję (tym razem miał problem z silnikiem). Zwyciężył Jankowski (AP Warszawa), dla którego było to drugie zwycięstwo w opolskiej imprezie. Wcześniej okazał się bezkonkurencyjny w klasie do 750 ccm.

Debiut opolskiej eliminacji okazał się bardzo udany. Mieszkańcy miasta udowodnili, że jak najbardziej interesują się tematyką sportów motorowo-samochodowych i są spragnieni widowisk, których stali się współuczestnikami w lipcu 1958 r.

Archiwalne zdjęcia

Facebook

Polecamy

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online