Paszkiewicz, Trojanowski, Dubiel, Skronkiewicz, Rogowski, Strociak, Słysz, Jarek, Klik, Popluc (Cichy), Spałek
Po siódmej kolejce rozgrywek II ligi leaderem została po raz drugi jedenastka Budowlanych Opole, która udowodniła w niedzielę na własnym boisku, że jest w tej chwili najgroźniejszą drużyną drugoligową.
Zwycięstwo nad zespołem Naprzodu nie przyszło oczywiście łatwo, jednak kolosalna ambicja, wielka wola zwycięstwa, wysiłek całej drużyny i dobra taktyka święciły w niedzielę wielki triumf. W wyrównanym zespole (z wyjątkiem bramkarza Paszkiewicza, który ma na sumieniu co najmniej jedną bramkę) wybijał się na plan pierwszy główny autor niedzielnego zwycięstwa i najlepszy gracz na boisku Jarek, zdobywca dwóch bramek. On to właśnie był motorem ofensywnych poczynań opolan, celnie i niebezpiecznie strzelał, nie zapominając również o grze defensywnej. Z pozostałej dziewiątki naprawdę trudno jeszcze kogoś wyróżnić. Wszyscy grali bardzo ofiarnie i ambitnie zapracowując solidnie na niedzielny sukces.
Przez cały czas spotkania świetnie usposobieni w tym dniu opolanie mieli zdecydowaną przewagę i zasypywali bramkarza Naprzodu gradem celnych strzałów. Tylko szczęściu może Naprzód zawdzięczać, że stracił jedynie trzy bramki.
Drużyna z Lipin zawiodła. Wprawdzie technicznie goście dorównywali opolanom, ale poza kilkunastoma szybkimi atakami niczym nie mogli zaimponować. Defensywa Naprzodu była wyraźnie słabsza i niemiłosiernie ogrywana przez napastników Budowlanych. Bramkarz Jaskółka nie ponosi winy za puszczone bramki.
Sędzia ob. Wołkowski z Warszawy poprawny.
„Trybuna Opolska”, nr 115 z 16 V 1955

