Rozgrywki międzynarodowe stanowiły w historii „Odry” Opole ważny element zdobywania cennego doświadczenia piłkarskiego. Szczególnie ważny był pierwszy okres kilkunastu lat, kiedy to opolanie dość często potykali się z zagranicznymi zespołami. Do 1958 roku zdążyli rozegrać interesujące spotkania z zespołami czechosłowackimi, niemieckimi czy nawet brazylijskimi! Nie zabrakło meczów, w których przeciwnikiem „Odry” były zespoły reprezentujące naszego „wielkiego brata”, czyli ZSRR. Jednym z przeciwników opolan reprezentującym ZSRR, była ekipa Moldovy Kiszyniów, tudzież znanego również pod nazwą Buriewiestnika.

W czerwcu 1958 roku opolscy kibice piłkarscy mieli okazję zobaczyć zespół, który występował w I lidze Związku Radzieckiego. Historia Moldovy Kiszyniów sięga 1947 roku, kiedy to został założony klub Dynamo. Nazwa funkcjonowała tylko przez trzy lata i została zmieniona na Buriewiestnik w 1950 roku. Jakby tego było mało, kibiców zespołu z Mołdawii czekała kolejna zmiana nazwy, która nastąpiła w 1958 roku na Moldova. W późniejszym okresie czasu nazwa klubu ponownie ewoluowała aby ostatecznie ukonstytuować się jako znane większości kibiców piłkarskich Zimbru, co po rumuńsku oznacza…żubra. Ciekawostką jest fakt, iż nawet gazeta „Trybuna Opolska” nie bardzo wiedziała przeciw jakiemu zespołowi zagrają ówcześni „Budowlani”, których zmiana nazwy klubu dotknęła zaledwie jeden raz. W dwóch relacjach jakie zostały zamieszczone w gazecie, pojawiły się dwie różne nazwy klubu, który gościł w Opolu…

Zespół z Mołdawii wówczas odbywał tournee po Polsce z całkiem przyzwoitym dorobkiem. Przed meczem z „Odrą” wywalczył po dobrej grze remis z „Wisłą” Kraków a następnie pokonał „Ruch” Chorzów 1:0. Goście zza wschodniej granicy nie byli z pewnością przysłowiowymi chłopcami do bicia. Do pierwszej ligi ZSRR awansowali co prawda dopiero w 1956 roku, aczkolwiek z miejsca stali się prawdziwą rewelacją rozgrywek zajmując ostatecznie szóste miejsce w tabeli. W roku 1958 Mołdova odniosła kilka znaczących sukcesów w postaci wyników remisowych z węgierskim Vasasem Cspel oraz zachodnio-niemieckim FC Frankfurt.

Trybuna Opolska zachęcała kibiców do przybycia na mecz


Niedziela 29 czerwca 1958 roku zapowiadała się zatem bardzo ciekawie dla kibiców w Opolu. „Odra”/”Budowlani” specjalnie na potrzeby tego spotkania mieli zostać wzmocnieni piłkarzami śląskimi: Szołtysikiem, Widerą i Krawiarzem, a spotkanie rozpoczęło się o godz. 18:30. Jak się okazało, ani jeden z wymienionych piłkarzy nie wziął udziału w meczu.

Niestety w dniu meczu warunki atmosferyczne były fatalne, co wpłynęło nie tylko na jakość widowiska, ale również odstraszyło opolską publiczność. Na meczu zjawiło się zaledwie 150 widzów! a piłkarze musieli zmagać się z silnym wiatrem w strugach ulewnego deszczu. Nasiąknięte boisko raczej odstraszało, aniżeli zachęcało do wysiłku. W tych warunkach żadna z jedenastek nie mogła rozwinąć skrzydeł i wykazać się rzeczywistymi umiejętnościami. Piłka była ciężka jak ołów, wyprawiała najrozmaitsze harce, uciekając stale piłkarzom spod nóg… W ciągu 90 minut tylko kilkakrotnie udało się obu zespołom przeprowadzić jakieś akcje z prawdziwego zdarzenia. W większości na boisku dominował przypadek. Goście w zasadzie byli zespołem lepszym technicznie, ale nie mogli sforsować skomasowanej obrony opolan. Dobrze w bramce opolskiej spisywał się młody bramkarz Białek, który z powodzeniem wyłapywał wszystkie dalekie strzały piłkarzy Moldovy. Obok Białka na wyróżnienie zasługiwali Franciszek Klik oraz Henryk Popluc.


29.06.1958: „Budowlani” Opole – Moldova Kiszyniów 0:0

Sędzia: Bilak z Opola

Widzów: 150

Moldova: Jeleniew, Lewkin, Larin, Mirgorocki, Kolosow, Jesin, Faljaniejew, Zingler, Samsonow, Muchortow, Bachmarow

Budowlani: Białek, Wojtkiewicz, Brejza, Krzywiec, Wrzos, Trepka (Maleńki), Frasek, Sorbat (Josipow), Klik, Popluc, Bania.


Archiwalne zdjęcia

Facebook

Polecamy

CPR certification onlineCPR certification onlineCPR certification online